"13 cywili zginęło wczoraj i dziś w kilku dzielnicach Hims od strzałów armii, która prowadziła w mieście operację" - relacjonował Rahman. W czasie weekendu w Hims doszło do starć między zwolennikami a przeciwnikami prezydenta Baszara el-Asada. Jak pisze agencja AFP w mieście zamieszkiwanym przez sunnitów, alawitów (odłam szyizmu do którego należy prezydent Asad) i chrześcijan, zginęło ponad 30 ludzi.

"Syryjskie władze kontynuują operację prowadzoną przez wojsko i siły bezpieczeństwa w Hims, gdy nie powiodło się im wywołanie konfliktów wyznaniowych w tym mieście dzięki rozsądkowi jego mieszkańców" - dodał Rahman.

Według obrońców praw człowieka podczas trwającej w Syrii od ponad trzech miesięcy rewolty przeciwko reżimowi Asada siły bezpieczeństwa zabiły ponad 1400 cywilów, w większości nieuzbrojonych uczestników antyrządowych protestów.