W ubiegłym tygodniu trzej aktywiści Greenpeace'u ścięli podkaszarkami ogrodowymi próbny zasiew zmodyfikowanej pszenicy w pobliżu siedziby Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation (CSIRO) w Canberze.

Przedstawiciel policji poinformował, że przeszukano australijską siedzibę Greenpeace'u w związku z zarzutami dotyczącymi włamania i zniszczenia mienia w CSIRO. Dodał, że nikogo nie zatrzymano.

Zniszczenie pszenicy zostało skrytykowane przez australijskich naukowców. Australijskie władze, które nadzorują badania genetyczne, twierdzą, że zmodyfikowane rośliny stanowią znikome ryzyko dla ludzi czy środowiska. CSIRO podkreśla, że trwające wiele miesięcy badania trzeba będzie powtórzyć.

Przedstawiciel Greenpeace'u oświadczył, że organizacja będzie współpracowała z policją, ale według niego nadszedł czas, by Australijczycy zaczęli brać pod uwagę ryzyko, jakie stwarza genetycznie modyfikowana żywność.

"Istnieje poważne zagrożenie związane z eksperymentami ze zmodyfikowaną genetycznie pszenicą dla zdrowia Australijczyków, naszego środowiska i gospodarki. Na razie informacje na temat tego ryzyka są ignorowane i tuszowane przez nasz rząd" - przekonywał przedstawiciel Greenpeace'u.