O tysiącach naruszeń ordynacji informują też inne niezależne organizacje pozarządowe, zajmujące się monitorowaniem łamania prawa wyborczego w Federacji Rosyjskiej, w tym stowarzyszenia Gołos, Obywatel Obserwator i Liga Wyborców. Liczba skarg wpływających do centrum analityczno-informacyjnego RosWyborów w Moskwie rośnie z każdą godziną. Do godz. 15.30 czasu moskiewskiego (12.30 czasu polskiego) odebrano tam prawie 6 tys. telefonów z różnymi skargami. Sami obserwatorzy zanotowali 2712 naruszeń.

Wśród tych naruszeń są przypadki wrzucania do urn wyborczych dodatkowych kart do głosowania oraz tzw. karuzeli, tj. wielokrotnego głosowanie tych samych ludzi, wożonych autobusami od jednego lokalu wyborczego do drugiego.

Faktów łamania prawa wyborczego jest więcej niż podczas grudniowych wyborów parlamentarnych - ocenił Nawalny, znany adwokat, orędownik walki z korupcją i bloger. Najwięcej takich zdarzeń - jak przekazał - ma miejsce w Moskwie i Petersburgu.

Już teraz jest jasne, że te naruszenia, które są ewidentne i niepodważalne, w istotny sposób wpłyną na wyniki głosowania. Potwierdzają one zarazem, że to nie są wybory - oświadczył bloger na spotkaniu z dziennikarzami w Moskwie.

Głosowanie śledzi około 20 tys. obserwatorów. Portal Nawalnego współpracuje z innymi niezależnymi organizacjami pozarządowymi, monitorującymi przebieg wyborów, w tym Gołosem, Obywatelem Obserwatorem i Ligą Wyborców.

Gołos poinformował, że zebrał już ponad 3 tys. skarg. Dotyczą one "karuzeli", wypraszania obserwatorów z lokali wyborczych, wydawania kart do głosowania osobom nieuprawnionym oraz wywierania presji na wyborców i członków komisji wyborczych.

Centralna Komisja Wyborcza (CKW) ze swej strony podała, że wpłynęły do niej 64 skargi, obejmujące różne aspekty głosowania - od wydawania kart po pracę komisji wyborczych.

Według CKW jedna osoba została zatrzymana. Przedstawiła ona zaświadczenie o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania wystawione na inne nazwisko.

35-letni Nawalny jest jednym z przywódców społeczeństwa obywatelskiego w Rosji. Znany jest przede wszystkim jako bojownik o przejrzystość w biznesie. Od kilku lat nabywa mniejszościowe udziały w koncernach i bankach kontrolowanych przez państwo, a następnie - uzyskawszy jako akcjonariusz dostęp do dokumentów - na swoim blogu ujawnia wykryte w nich nieprawidłowości. Uruchomił też poświęcony korupcji portal RosPil.

O Nawalnym stało się głośno w 2010 roku, gdy określił rządzącą Jedną Rosję mianem "partii oszustów i złodziei", a także rozpisał konkurs na najlepszy plakat wyborczy wymierzony przeciwko tej kierowanej przez premiera Władimira Putina formacji.

Wielu uważa Nawalnego za poważnego kandydata na przyszłego prezydenta Rosji.