Ratusz miejski w stolicy Waszyngtonu, Seattle, zaplanował gejowskie śluby na cały dzień. Chętni do zamążpójścia ustawiali się w długiej kolejce przed budynkiem mimo padającego tego dnia marznącego deszczu. Każda para oraz towarzyszący jej goście wprowadzani byli następnie do eleganckiego pomieszczenia, gdzie miejski urzędnik udzielał ślubu, po czym nowożeńcy opuszczali ratusz przy wtórze muzyki akordeonowej. Wszystko trwało ok. 30 minut.

Pieczę nad przebiegiem wszystkich ceremonii sprawował burmistrz Seattle i zdeklarowany zwolennik małżeństw par homoseksualnych, Mike McGinn.

Legalizacja małżeństw gejowskich nastąpiła w stanach Waszyngton, Maine oraz Maryland w wyniku referendum, które odbyło się 6 listopada, jednocześnie z wyborami prezydenckimi. W Waszyngtonie nowe prawo weszło w życie już w miniony czwartek, jednak pierwszych ślubów można było udzielić dopiero w niedzielę, gdyż prawo wymaga, by od złożenia odpowiedniego wniosku do samej ceremonii ślubu minęły trzy dni.

Z sondażu ośrodka Pew Research Center z października wynika, że 49 proc. Amerykanów popiera małżeństwa homoseksualne, a 40 proc. jest im przeciwna. W maju prezydent Barack Obama jako pierwszy polityk piastujący ten urząd oświadczył, że osoby tej samej płci powinny mieć prawo do zawierania małżeństw.

Małżeństwa par gejowskich są obecnie dozwolone w USA w dziewięciu stanach oraz w stołecznym Dystrykcie Kolumbii.