Brat wiceszefa rządu napisał na swoim blogu, że wraz z grupą przyjaciół chciał uczcić 61 urodziny prezydenta. Planowaliśmy pozdrowić prezydenta, ale nas zatrzymali i zawieźli na posterunek - napisał Michaił Dworkowicz.

Kilka godzin później pojawił się kolejny wpis, z którego wynika, że brat wicepremiera wraz z kolegami nadal siedzi w areszcie, a policja nie stawia im żadnych zarzutów. To bezprawie- stwierdził Dworkowicz.
Tymczasem Władimir Putin swoje 61 urodziny spędził na Bali, gdzie uczestniczył w spotkaniu przedstawicieli państw Azji i Pacyfiku.

Jak poinformowała agencja RIA Novosti, uczestnicy spotkania zaśpiewali Putinowi "Happy Birthday to You". Premier Japonii podarował rosyjskiemu prezydentowi butelkę sake, a od przywódcy Chin dostał tort.