Wczoraj spełniły się oczekiwania wiernych na całym świecie, którzy dziewięć lat temu na placu św. Piotra skandowali hasło „Santo subito” (Święty natychmiast) – Jan Paweł II został ogłoszony świętym. Podczas uroczystości kanonizacyjnej na ołtarze wyniesiono także papieża Jana XXIII. Przypominamy słowa Karola Wojtyły, które zmieniły Polskę i świat.

Nie lękajcie się. Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi

Inauguracja

pontyfikatu, 1978 r.

Słowa wypowiedziane z balkonu Bazyliki św. Piotra przewijały się przez cały pontyfikat i stały się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych haseł. W Polsce zostały odebrane – i są odbierane do dziś – jako słowa pokrzepienia w trudnych czasach, zachęty do dalszego stawiania oporu, a nawet większej społecznej mobilizacji.

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi

Homilia w Warszawie, I pielgrzymka do Polski, 1979 r.

Najbardziej popularne papieskie słowa padły pod koniec homilii wygłoszonej do wiernych zebranych na stołecznym placu Piłsudskiego (wtedy jeszcze placu Zwycięstwa). Z perspektywy czasu pierwsza pielgrzymka często odczytywana jest jako zawierająca mocne polityczne przesłanie na trudne czasy końca gierkowskiej dekady. Co ciekawe jednak, jak zwraca uwagę Cezary Ritter, wieloletni sekretarz Instytutu Jana Pawła II, analiza przemówień papieskich z tamtego okresu wskazuje, że nie ma tam treści na wskroś politycznych - tylko teologiczne. Pomimo tego wierni byli w stanie wyczuć najważniejsze punkty papieskich przemówień i reagowali na nie bardzo żywiołowo. To dlatego po latach papież zażartował, że Polacy to "naród teologiczny" - mówi Ritter.

Racją bytu wszelkiej polityki jest służba człowiekowi

Orędzie na otwarcie Nadzwyczajnej Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, 1980 r.

Na przestrzeni wieków myśliciele definiowali politykę na różne sposoby. Arystoteles był pod tak wielkim wrażeniem, że uznał ją za działalność najbardziej właściwą człowiekowi, stąd nazywał czasem ludzi w swoich dziełach zwierzętami politycznymi. Jednocześnie definiował ją jako roztropną troskę o dobro wspólne. Definicję tę Jan Paweł II przyjął w encyklice "Laborem exercens", a wcześniej i inni papieże - od czasu "Rerum novarum" Leona XIII. Najprościej rzecz ujmując, dobro wspólne jest realizowane we wspólnocie przez wszystkich i każdy musi mieć swój udział w nim. Jeśli z efektów polityki czerpie tylko większość, to jest to jej wada.

Poznacie prawdę , a prawda uczyni was wolnymi

Z książki „Nie lękajcie się! Rozmowy z Janem Pawłem II” André Frossarda

Powyższy cytat nie został zaczerpnięty z wypowiedzi Jana Pawła II, jest to bowiem fragment Ewangelii św. Jana. Papież przytoczył go w odpowiedzi na pytanie o swój ulubiony cytat z czterech najważniejszych ksiąg Nowego Testamentu. Frossard opisuje w książce, jak bardzo był zdziwiony, że papież tak szybko i bez większego wahania był w stanie odpowiedzieć na to, zdawałoby się, trudne pytanie. Jednak w kontekście całości twórczości papieskiej przywiązanie do prawdy nie jest już takie zaskakujące. Jedna z encyklik będzie nosiła nazwę "Blask prawdy" ("Veritatis splendor"), a w myśli papieża stale pobrzmiewają echa filozofii starożytnej, chociażby Platona, dla którego poznanie prawdy było równoznaczne z poznaniem piękna i dobra, dwóch pozostałych najwyższych wartości.

Nie mam srebra ani złota. Nie mam gotowych odpowiedzi na ważne pytania

Homilia, Lyon, 1986 r.

Te słowa to oczywiście nawiązanie do Dziejów Apostolskich, w których św. Piotr, zaczepiony przez żebraka mówi, że jest w stanie mu zaoferować tylko to, co posiada – i rozkazuje mu wstać i chodzić. Organizator spotkań młodzieży w Lednicy Jan Góra wspominał swego czasu, jak podczas spotkania z papieżem zwierzył mu się, że nie ma zielonego pojęcia, co ma zrobić jako duszpasterz akademicki. Papież miał mu odpowiedzieć: Jasiu, ja wiem, co mam robić jako papież, ale co masz robić jako duszpasterz akademicki, to już ty musisz wiedzieć.

Dlatego właśnie dominikanin Tomasz Alexiewicz mówi: W życiu, jak w prawie Murphy’ego. Jak ci coś nie wychodzi, weź większy młotek - czyli proś Ducha Świętego o pomoc.

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte

Przemówienie do młodzieży, Gdańsk, III pielgrzymka do Polski, 1987 r.

Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Stawianie sobie poprzeczki coraz wyżej, obieranie ideału i dążenie do niego - to wątki, które papież szczególnie często poruszał w trakcie spotkań z młodzieżą. Cztery lata wcześniej na Jasnej Górze papież skierował do młodych inne słynne słowa, utrzymane w podobnym duchu: Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.

Solidarność to jeden i drugi, nigdy jeden przeciw drugiemu

Homilia, III pielgrzymka do Polski, Gdańsk, 1987 r.

Solidarność jest jedną z tych idei, które stale przewijają się przez nauczanie papieskie. Znajdziemy ją już w książce „Osoba i czyn” z 1969 r., a więc z czasów, kiedy Karol Wojtyła pełnił funkcję metropolity krakowskiego. Ponieważ papież mocno akcentował wymiar społeczny funkcjonowania człowieka, zarysował w książce teorię uczestnictwa, czyli istnienia we wspólnocie. Wyróżnił tam dwa takie sposoby - autentyczny i nieautentyczny. Do pierwszego zaliczył solidarność i sprzeciw. W rzeczywistości podzielonej Polski słowa te miały znaczyć, że przeciwnik także jest osobą, bliźnim, choć może trudnym - mówi Ritter. Zresztą w encyklice "Laborem exercens" z 1980 r. Jan Paweł II przyznaje, że jego rozważania są inspirowane doświadczeniami polskich robotników.

Praca nie może być traktowana – nigdy i nigdzie – jako towar, bo człowiek nie może dla człowieka być towarem

Homilia, III pielgrzymka do Polski, Gdańsk, 1987 r.

Jan Paweł II był głęboko przekonany, że praca nie sprowadza się tylko do wytwarzania dóbr, a więc nie można jej zredukować tylko do towaru. Praca dla papieża miała wymiar głęboko społeczny, jako element tworzący wspólnotę, w tym sensie mówił też o solidarności ludzi pracy. Z tego względu miejsce pracy i charakter relacji pracodawca–pracownik ulegają przekształceniu. Pracodawca nie tylko jest zobowiązany zapewniać pracownikowi godziwe wynagrodzenie za wykonaną pracę, ale przede wszystkim traktować go jako osobę - wartość samą w sobie.

Wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba ją stale zdobywać, tworzyć. Może ona być użyta dobrze lub źle, na służbę dobra prawdziwego lub pozornego

Audiencja dla wiernych z Białorusi, 1998 r.

Wolność jest kolejnym pojęciem, które przewija się przez twórczość Jana Pawła II. Papież pojmował ją dwojako - z jednej strony o wolności mówił jako o danej i zadanej. Zadanej – to znaczy jako odpowiedzialności. Z drugiej strony, nawet jeśli człowiek został pozbawiony wolności zewnętrznej, to zawsze zostaje mu ważniejszy jej wymiar, wolność wewnętrzna. Jej utrata to najgłębszy wymiar niewoli.

Nie ma wolności bez solidarności! Dzisiaj wypada powiedzieć: nie ma solidarności bez miłości, więcej! Nie ma przyszłości człowieka i narodu

Homilia, Sopot, VII pielgrzymka do Polski, 1999 r.

W latach 90. papież wyraźnie zmienił sposób mówienia o solidarności. Po obaleniu komunizmu została powiązana z ideą wolności. Stała się jednym z warunków wolności. Ważne stało się pytanie: czy potrafimy pracować dla ojczyzny, kiedy jest wolna?

Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy

Homilia, Łagiewniki, VIII pielgrzymka do Polski, 2002 r.

W centrum ostatniej pielgrzymki do Polski stało miłosierdzie, czy to przejawiające się w relacji Boga z człowiekiem, czy człowieka z drugim człowiekiem. Podczas uroczystości poświęcenia Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach padło ponadto zdanie, uważane za jedno z najważniejszych orędzi pontyfikatu: „Bóg jest miłosierny i my winniśmy być świadkami miłosierdzia, będąc jedni dla drugich miłosierni”.