Finski polityk stwierdził też, że w stosunkach pomiędzy Unią Europejską a Rosją można oczekiwać długiego okresu politycznej niepewności i braku zaufania. Nie będzie to oczywiście powrót do zimnej wojny, ale takie wywoła skutki postępowanie Rosji wobec Ukrainy. Jednocześnie Niinistö zaprzeczył pojawiającym się w międzynarodowych mediach ocenom, według których Finlandia i Szwecja pozostając poza NATO stanową wyrwy w strukturze obronnej państw nadbałtyckich. 

Natomiast estoński gość, dał wyraz zaniepokojeniu możliwością dalszego zaostrzenia się sytuacji ukraińskiej. Jego zdaniem może to doprowadzić do masowego napływu uchodźców. Prezydent Ilves przypomniał sytuację sprzed 20 lat, gdy z Bośni uciekło przed wojną dwa miliony osób, czyli połowa mieszkańców kraju. Ukrainę zamieszkuje około 44 milionów, tak więc skala związanej z tym potencjalnej katastrofy humanitarnej byłaby nieporównywalnie wielka.