Dania wycofuje się z bezkompromisowego poparcia zakazu dostarczania uzbrojenia syryjskim rebeliantom - oświadczył minister spraw zagranicznych tego kraju Martin Lidegaard. Jego zdaniem, dostawami uzbrojenia należy wesprzeć ugrupowania umiarkowane, mogące stanowić przeciwwagę dla rosnących w siłę ekstremistów muzułmańskich.

Takie oświadczenie Lidegaarda, zawarte w wywiadzie dla kopenhaskiego dziennika "Berlinske", zostało już przyjęte z aprobatą przez szereg duńskich partii zarówno koalicji rządowej, jak i opozycji, mających przedstawicieli w parlamencie.Dania jest stosunkowo mocno zaangażowana w konflikt syryjski. Jej siły zbrojne na zlecenie ONZ kierują morską ewakuacją syryjskiego arsenału broni chemicznej. Równocześnie rośnie liczba duńskich obywateli - wyznawców islamu biorących udział w walkach w Syrii.

Wzmocnienie sił umiarkowanych, niepowiązanych ze skrajnymi ruchami islamistycznymi, mogłoby - zdaniem duńskiego rządu - ułatwić nawiązanie dialogu z władzami w Damaszku i prowadzić do ograniczenia, a następnie wygaszenia konfliktu. Wojna domowa w Syrii pochłonęła dotąd około 165 tysięcy ofiar i zmusiła do ucieczki 10 milionów osób.

ZOBACZ TAKŻE: Wojna w Syrii widziana z pancerza czołgu. WIDEO>>>