W tej chwili nie mamy z tym konwojem nic wspólnego - powiedział korespondentowi RMF, rzecznik Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża rzecznik organizacji Frederic Joly. Organizacja odcina się w ten sposób od rosyjskiego konwoju, który jedzie w stronę Ukrainy i który ma przewozić pomoc humanitarną. Tymczasem szef rosyjskiego MSZ, Siergiej Ławrow.  zapewniał, że akcja dostarczenia pomocy do Donbasu będzie odbywać się pod kontrolą MCK. 

Joly dodał, że organizacja może poprzeć tylko te akcje, które są "politycznie neutralne", a nie które mogą stać się częścią rosyjskiej prowokacji. Jednocześnie jednak, jeśli Moskwa zgodziłaby się rozładować ciężarówki na ukraińskiej granicy, to działacze Czerwonego Krzyża przejęliby kontrolę nad tą pomocą i rozdali potrzebującym. 

ZOBACZ TAKŻE: Twarde stanowisko Kijowa. Szef MSW: Rosyjski konwój na Ukrainę nie wjedzie>>>