Portal zwrócił uwagę, że emerytura byłego przewodniczącego białoruskiego parlamentu Stanisława Szuszkiewicza została wyznaczona w 1996 roku i od tego czasu nie była indeksowana. 80-letni obecnie opozycyjny polityk utrzymuje się dzięki wykładom na zagranicznych uniwersytetach.

U statystycznego Białorusina emerytura wynosiła w lutym 2 miliony 700 tysięcy rubli, czyli około 650 złotych. Autor publikacji pisze, że z takiej renty starczej wyżyć jest trudno. Jednak białoruscy emeryci są w lepszej sytuacji niż ich koledzy z innych poradzieckich republik. Emerytury na Białorusi są ponad dwa razy wyższe niż na Ukrainie i niemal trzy razy większe niż w Mołdawii. Po dewaluacji rosyjskiego rubla średnia renta na Białorusi jest nawet trochę wyższa niż w Rosji.

Tygodnik "Nasza Niwa" zauważa, że białoruskich emerytur nie da się jednak porównać z europejskimi - nawet w sąsiednich krajach byłego bloku wschodniego. Podkreśla, że w Polsce średnia emerytura jest wyższa od średniej płacy na Białorusi.

CZYTAJ TEŻ: Bezrobocie zabija tuż przed emeryturą >>>