Szefowa niemieckiego rządu podkreśliła, że Niemcy zawsze będą pamiętać o zbrodniach - jak to określiła - "dla dobra ofiar, dla naszego dobra i dla dobra przyszłych pokoleń".

- Obozy koncentracyjne powinny ostrzegać przed zapomnieniem - mówiła podczas uroczystości, w której uczestniczyło 130 byłych więźniów obozu Dachau.

Przestrzegła też przed odradzaniem się antysemickich nastrojów w Niemczech i Europie. Jak powiedziała, życie żydowskie jest częścią tożsamości Niemiec.

- Dyskryminacja, wykluczenie i antysemityzm nie mają u nas racji bytu i z całą konsekwencją będą zwalczane przy użyciu wszystkich środków państwa prawa - zapewniła Angela Merkel.

W założonym w 1933 r. obozie zagłady w bawarskim Dachau i jego filiach zginęło ponad 41 tysięcy osób. Wśród ofiar było ponad tysiąc duchownych, których większość pochodziła z Polski. W minioną środę hołd pomordowanym oddali polscy i niemieccy biskupi.

CZYTAJ TEŻ: Odpowie za śmierć 300 tysięcy osób? SS-man z Auschwitz staje przed sądem >>>