Laureatka skomentowała w ten sposób słowa Łukaszenki, że niektórzy białoruscy twórcy a nawet laureaci Nagrody Nobla za granicą wylali na swój kraj wiadro pomyj. Prezydent podkreślał, że to niewłaściwa postawa, bo Ojczyzny, tak jak rodziców, się nie wybiera.

Swiatłana Aleksijewicz odpowiada, że nigdy nie krytykowała Białorusi, a jedynie polityczne decyzje samego Łukaszenki.

Jej zdaniem prezydent obecnie nie o tym powinien mówić. Naród oczekuje reform i ma wiele energii. A władza nie ma żadnej idei - byle tylko zachować stanowiska. Jeśli to jest zniewaga białoruskiego czy rosyjskiego narodu to trzeba zadać pytanie - gdzie i w jakim czasie żyjemy? - przekonuje noblistka w wywiadzie dla rosyjskiej rozgłośni "Goworit Moskwa".