Dziennik Gazeta Prawana logo

Podsłuchiwano milicję, celników, wojsko i dziennikarzy. Afera podsłuchowa na Białorusi

29 października 2015, 17:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Białoruś
Białoruś/Barbara Sowa
Na Białorusi przez trzy lata podsłuchiwano ponad dwa tysiące osób. Największą w historii niepodległej Białorusi aferę podsłuchową ujawniło miejscowe KGB. Podsłuchiwani byli milicjanci, pracownicy Komitetu Śledczego, celnicy, wojskowi i dziennikarze zarówno państwowych, jak i prywatnych mediów.

Służba prasowa KGB Białorusi poinformowała o zatrzymaniu organizatorów grupy podsłuchowej i przeprowadzeniu ponad 80 przeszukań. Wszczęto ponad 20 spraw karnych. Ustalono, że było ponad półtora tysiąca osób, które zamawiały założenie podsłuchów.

Przestępcy instalowali podsłuchy w pomieszczeniach, włamywali się na konta poczty elektronicznej, komunikatory internetowe i do sieci społecznościowych. Opłata usług była prowadzona przez zakonspirowane schematy z wykorzystaniem poczty elektronicznej.

Tygodnik "Nasza Niwa" zwraca uwagę, że listów obiektów i osób, którym zakładano podsłuchy, sugeruje, iż w sprawę mógł być zamieszany zagraniczny wywiad.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj