Carter omawiając przed senacką komisją przebieg kampanii przeciwko islamistom, powiedział, że musi ona ewoluować w zależności od tego, co dzieje się na ziemi. Wzmocnienie operacji planowane jest w rejonie bastionu dżihadystów - Rakki w Syrii oraz koło Ramadi w Iraku.

- Stany Zjednoczone nie zawahają się wspomóc sił lokalnych uderzeniami z powietrza lub bezpośrednią akcją na ziemi - oświadczył Ash Carter.