Wiceszef helsińskiej policji Ilkka Koskimaki powiedział, że mieli je planować uchodźcy. Doszło do nich głównie na centralnym placu miasta, gdzie zebrało się około 20 tysięcy osób. Nie poinformował jednak dokładnie, ile takich przypadków było. Powiedział jedynie, że na dworcu centralnym, gdzie koczuje około tysiąca uchodźców, głównie z Iraku, policji dowiedziała się o trzech takich przypadkach, z tego tylko dwa zostały udokumentowane, kiedy ofiary złożyły zeznania. Na miejscu zatrzymano 3 uchodźców.

Policja miała wcześniej informacje o tym, że w Helsinkach może dojść do podobnych incydentów co w Kolonii. Tam funkcjonariusze odnotowali 120 zgłoszeń. Grupy 20-30 młodych mężczyzn, wyglądających na Arabów, okrążały ofiary, napastowały je, a w niektórych przypadkach też okradały.