Rzecznik niemieckiego MSW poinformował, że zidentyfikowano dotychczas 31 osób, podejrzanych o kradzieże i napaści seksualne w Kolonii. To dziewięciu Algierczyków, ośmiu Marokańczyków, pięciu Irańczyków, czterech Syryjczyków, a także dwóch Niemców, Irakijczyk, Serb i Amerykanin.

Jak podano, 18 osób z tej grupy ubiega się o azyl.

Niemieccy policjanci już w rozmowie z mediami przyznawali, że większość z tych, którzy zaatakowali kobiety w Kolonii to imigranci, ubiegający się o azyl. Światło dzienne ujrzał też raport policyjny o wydarzeniach w sylwestrową noc. Okazuje się, że pierwsze zawiadomienia o zajściach trafiły do funkcjonariuszy dużo wcześniej, niż oficjalnie informowano.

O wydarzeniach z nocy sylwestrowej w Niemczech zaostrza się ton dyskusji o imigracji. Wicekanclerz Sigmar Gabriel powiedział dziennikowi "Bild", że obcokrajowcy skazani na karę więzienia powinni odbywać wyrok w swoich krajach, a nie w Niemczech. Kanclerz Angela Merkel wspominała wcześniej o konieczności ułatwienia deportacji osób, które wejdą w konflikt z prawem.