Jednemu z imigrantów udało się dopłynąć do brzegu i poprosić o pomoc. Zaginione są wciąż co najmniej trzy osoby. Mimo fatalnej pogody, codziennie do greckich wysp dociera od kilkuset do kilku tysięcy migrantów - nawet przy porywistym wietrze, którego siła dochodzi nawet do 9 stopni w skali Beauforta.

Najgorsza sytuacja panuje obecnie na wyspie Lesbos, gdzie ponad trzy tysiące uchodźców marznie w rozstawionych na dworze namiotach, ponieważ nie ma już miejsc w lokalnym obozie dla migrantów. Na Lesbos przez kilka dni padał śnieg. Gdy zaczął topnieć, zamienił się w masy błota. Przebywający tam dziennikarze donoszą, że sytuacja jest tragiczna. W dodatku w Grecji dziś i jutro strajkują przewoźnicy promów, co oznacza, że nie będzie można przewieźć imigrantów do Pireusu.

Zgodnie z danymi Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Uchodźców, od początku roku do Europy przybyło już ponad 49 tysięcy migrantów, a co najmniej 104 osoby - nie wliczając w to ofiar ostatnich tragedii - utonęły podczas przeprawy przez morze.