Kiedy fala imigracyjna przelewała się przez serbsko-węgierską granicę, rząd Wiktora Orbana zdecydował o radykalnej zmianie przepisów dotyczących nielegalnego jej przekraczania. Wtedy też parlament przegłosował nowelizację, która mówi, że naruszenie płotu granicznego oraz przejście przez granicę Węgier będzie traktowane nie jako wykroczenie, ale jako przestępstwo.

Tego typu sprawy najczęściej trafiają do sądu okręgowego w Segedynie na południu Węgier, który rozpatruje je w trybie przyspieszonym.

I tak tylko w miniony weekend skazał on 39 osób za nielegalne przekroczenie granicy państwa. Jako karę sędzia wymierzył deportację z Węgier na okres od roku do dwóch lat. Z kolei dwie osoby zostały uznane za winne przemytu ludzi. Pierwszym był Irakijczyk, który za 700 euro próbował przewieźć przez Węgry iracką rodzinę. Drugi to Serb, który przemycał swoich rodaków do Zachodniej Europy. Jednak uciekając przed policją dodatkowo spowodował wypadek drogowy. Obaj poza deportacją zostali skazani na karę więzienia w zawieszeniu.

Wszystkie wyroki są prawomocne i nie można się od nich odwołać.