Są to dane powyborczych sondaży agencji socjologicznych BBSS Gallup Int., Alpha Research i Sova-Harris. Godzinę przez zamknięciem lokali wyborczych frekwencja wynosiła 52 proc. - podała CKW. Niedzielne wyniki oznaczają, że prezydent zostanie wybrany w drugiej turze za tydzień.

Nie ma podstaw i przyczyn, by rząd podawał się do dymisji - powiedziała telewizji publicznej minister budownictwa i rozwoju regionalnego Liliana Pawłowa. Był to pierwszy komentarz przedstawiciela rządzącej partii GERB po ogłoszeniu wstępnych danych o wynikach wyborów prezydenckich. Rząd nie uczestniczył w tej kampanii, więc nie musi śpieszyć się z dymisją - dodał minister finansów Władysław Goranow. Wypowiedzieli się oni po posiedzeniu ministrów - przedstawicieli GERB z kierownictwem partii. Podczas kampanii wyborczej lider GERB i premier Bojko Borysow kilkakrotnie mówił, że poda się do dymisji w razie porażki kandydatki GERB w pierwszej turze.

Według analityków porażka ta niewątpliwie oznacza zmianę sytuacji politycznej w kraju. Politolog prof. Antonij Todorow podkreślił, że wynik ten dowodzi m.in. zmęczenia społeczeństwa monopolem centroprawicowej GERB, która z krótką przerwą sprawuje władzę od 2009 r. Jesteśmy świadkami zmiany sytuacji politycznej, wchodzimy w nowy etap, staliśmy się świadkami pierwszej porażki partii GERB od jej powstania (w 2006 r. – PAP) - dodał.

Analityk Petko Todorow nie wykluczył przedterminowych wyborów. Nie mogę sobie wyobrazić, jak po ewentualnej porażce w drugiej turze Caczewa wróci do parlamentu - oświadczył.

Szefowa agencji socjologicznej AlphaResearch Boriana Dymitrowa komentując wyniki sondaży powyborczych oceniła, że wyraźnie ilustrują one utratę terytorium przez GERB. Partia ta straciła w swoich tradycyjnych od lat twierdzach - Sofii i dużych miastach okręgowych - mówiła.

Dane Gallupa wskazują, że na Caczewą głosowało tylko 78 proc. zwolenników GERB, 9 proc. oddało głos na jej rywala z lewicy, a kilkanaście procent głosów oddano na innych kandydatów.

Według analityka agencji Gallup Ziwko Georgijewa doszło do buntu tradycyjnego elektoratu GERB. Dyrektor tej agencji Pyrwan Symeonow podkreślił, że nowa sytuacja polityczna prawdopodobnie oznacza przedterminowe wybory parlamentarne. Niedzielne wybory jego zdaniem pokazały rozłam w rządzącej od dwóch lat kruchej koalicji. Ustąpienie rządu i przyszłe wybory parlamentarne będą ważniejsze od głosowania za tydzień - dodał.

Zdaniem socjologa Andreja Rajczewa dodatkowym odśrodkowym czynnikiem w rządzącej koalicji będą wyniki zjednoczonych nacjonalistów, których kandydat Krasymir Karakaczanow otrzymał według sondaży 12-15 proc. głosów.