Lagarde brała udział w spotkaniu ministrów finansów państw strefy euro, którzy mają w poszerzonym do 27 państw formacie rozmawiać o reformach, zmierzających do pogłębienie unii gospodarczo-walutowej. Gorącym tematem są francusko-niemieckie uzgodnienia, dotyczące powołania odrębnego budżetu dla eurolandu.

Zdaniem szefowej MFW obszarowi wspólnej waluty potrzebne są trzy minimalne bloki reform, aby ją wzmocnić. Dotyczą one unii rynków kapitałowych, dokończenia unii bankowej, w tym wprowadzenia wspólnego systemu gwarantowania depozytów, oraz budżetu dla strefy euro.

Lagarde argumentowała, że integracja rynków kapitałowych dałaby lepszy dostęp do finansowania, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, z kolei budżet eurolandu pomógłby krajom "19" radzić sobie z zewnętrznymi kryzysami. MFW uważa, że każde państwo strefy euro powinno wyłożyć na rzecz wspólnego budżetu 0,35 proc. swojego PKB, aby zbudować dla nich bufor finansowy na czarną godzinę.

Szefowa Funduszu zapowiedziała, że najbliższa prognoza ekonomiczna kierowanej przez nią instytucji nieco obniży prognozy wzrostu gospodarczego strefy euro. Zastrzegła, że euroland jest wciąż w dobrym miejscu, bo wzrost, który sprzyja powstawaniu miejsc pracy pozostaje silny. Ale widzimy znaki, że ta sytuacja osiągnęła swój szczyt. To naturalne dla dojrzałego ożywienia, że spowalnia - zastrzegła podczas spotkania z reporterami.

Wymieniając ryzyka dla eurolandu na pierwszy miejscu wskazała napięcia handlowe, które są konsekwencją podniesienie taryf na stal i aluminium przez Stany Zjednoczone. Bezpośredni wpływ takich taryf jest minimalny, ale wpływ na kontynent i ryzyka eskalacji są znaczne - dodała Lagarde. Wyjaśniła, że klimat niepewności pogarszają też sankcje na Rosję i Iran.

Innym ryzykiem dla gospodarki eurozony jest według MFW brak postępu w negocjacjach dotyczących wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Fundusz zwraca też uwagę, że niekorzystna może być szybka reakcja rynków na działania, które uznają one za luzowanie fiskalne lub odwracanie reform w niektórych dużych krajach strefy euro.

Lagarde wymieniła też kilka rekomendacji dla "19", na pierwszym miejscu stawiając konieczność obudowy pewnego bezpieczeństwa dotyczącego zdolności do zaciągania długu przy jednoczesnym zachowaniu pewnych rezerw w tych krajach, które je utraciły. Jak świeci słońce odbudowuje się dach. Kraje, które mają wysoki dług w relacji do PKB naprawdę powinny skupić się na odbudowie przestrzeni fiskalnej, tak, żeby gdy przyjdzie następny kryzys miały odpowiednią odporność - podkreśliła.

Druga kategoria rekomendacji dotyczy reform strukturalnych. Szefowa MFW wskazywała, że część z nich została przeprowadzona przez niektóre państwa członkowskie, ale nie przez wszystkie i nie we wszystkich obszarach. "Uważamy, że teraz jest czas, aby dokończyć te reformy strukturalne" - oświadczyła, zwracając uwagę, że powinny one dotyczyć m.in. rynku pracy.

MFW oceniło, że poprawiła się odporność systemu bankowego w strefie euro, ale dalej są w niej banki, w których zagrożone kredyty (NPL) stanowią zbyt dużą część portfela.

Prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel uzgodnili we wtorek, że Paryż i Berlin chcą wspólnego budżetu strefy euro. Szefowa niemieckiego rządu mówiła, że ten budżet ma służyć inwestycjom oraz zmniejszać różnice między państwami UE. Budżet eurolandu ma także chronić należące do niego kraje przed kryzysami. Według Macrona budżet strefy euro może obowiązywać już w 2021 roku.