Porozmawiamy o tym, co możemy zrobić w regionie - dodał Erdogan, nie podając żadnych innych szczegółów na temat szczytu i innych kwestii, które miałyby na nim zostać poruszone.

Turecki prezydent, który rozmawiał z dziennikarzami podczas swojej podróży do Południowej Afryki, którą odbył w dniach 25-27 lipca, dodał też, że Turcja kontynuowałaby też dialog z Rosją "poza formatem tej czwórki".

Erdogan spotkał się w Johannesburgu w czwartek z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na marginesie szczytu państw rozwijających się BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA), na który prezydent Turcji został zaproszony podobnie jak inni przywódcy z państw nie należących do tego ugrupowania.

Będziemy mieli szczyt w Stambule 7 września pomiędzy Rosją, Niemcami, Francją i Turcją - zadeklarował turecki prezydent.

Na razie żadna ze stolic wymienionych krajów nie potwierdziła tej inicjatywy.

Zakłada się, że głównym tematem szczytu będzie trwający od siedmiu lat konflikt w Syrii, gdyż Rosja, Iran i Turcja, pomimo różnic, opowiadają się kontynuowaniem rozmów w Astanie w tej kwestii. W Astanie zawarto w ubiegłym roku porozumienie o ustanowieniu tzw. stref deeskalacyjnych w Syrii.

Od początku kryzysu syryjskiego w 2011 roku Turcja wspiera rebeliantów, którzy chcą odsunąć od władzy prezydenta Baszara el-Asada, którego Rosja i Iran wspierają militarnie. W kwietniu Erdogan gościł w Ankarze prezydenta Władimira Putina, a także irańskiego prezydenta Hasana Rowhaniego.

Według dziennika "Hurriyet" turecki prezydent spotka się z nimi niedługo w Teheranie.