- W momencie katastrofy byłem w ciężarówce pod mostem. Pamiętam wielki huk, a potem nie odrzuciło. Uderzyłem o ścianę i więcej nie pamiętam. (…) Myślę, że to był cud – powiedział poszkodowany mężczyzna.

Jak dodał nie odniósł poważnych obrażeń. Ma jedynie wybity bark i stłuczone biodro.