Dziecko zmarło, bo ssało ojcu palce
26-letni Dennis Ray Driver już nigdy nie wyjdzie z więzienia. Nigdy też nie zobaczy swojego malutkiego synka. 8-miesięczne dziecko zmarło, bo ssało palce ojca. 26-latek chwilę wcześniej przygotował sobie dawkę kokainy. Resztki narkotyku zostały mu na dłoniach. To one zabiły dziecko.
- Kokaina i lewatywa, czyli jak chudną gwiazdy
- Fiński hokeista szmuglował narkotyki
- Łyżwiarz zmarł, bo przedawkował narkotyki
- Zażywając kokainę niszczysz lasy tropikalne
- Wieźli w żołądkach kilogram kokainy
- Polski ojciec tak dobry jak matka. Prawie
- Bóg ukarany za wyrządzone zło
- Monitoring wypatrzył w aucie strzykawkę
- Słynna tenisistka brała kokainę?
- Przemycali narkotyki na pokładach samolotów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dennis Ray Driver do końca utrzymywał przed amerykańskim sądem, że jest niewinny. Przecież spał, kiedy jego synek przestał oddychać. Ale sąd uznał, że i tak zabił swoje dziecko.
Pod koniec zeszłego roku w Huston Driver usnął w swoim mieszkaniu. Jego synek leżał mu na klatce piersiowej. W trakcie zabawy wziął do ust palce taty i zaczął je ssać.
Kiedy Driver się obudził, jego 8-miesięczne dziecko już nie oddychało. Od razu ruszył z nim do szpitala, ale chłopca nie udało się uratować. Zmarł następnego dnia z przedawkowania heroiny.
Chwilę przed pójściem spać Driver przygotowywał sobie dawkę kokainy. Jej resztki zostały mu na palcach. To właśnie nimi zatruł się chłopiec.
Jego ojciec od wielu lat miał problemy z narkotykami. Zarobił już osiem wyroków, sześć miało związek z kokainą. Nałóg zabił jednak nie jego, ale małe dziecko. Sąd uznał, że Driver jest winny zabójstwa. I skazał 26-latka na dożywocie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!