Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Samobójca-nieudacznik dostanie karę śmierci

2008-06-27 | Ostatnia aktualizacja: 18:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

29-letni Juan Alvarez ustawił auto na torach i polał benzyną. Wsiadł i czekał na pociąg, który miał zakończyć jego życie. Jednak rozmyślił się i wyskoczył, zanim lokomotywa wbiła się w jego samochód. Przeżył, ale w katastrofie 11 osób zginęło, a aż 180 zostało rannych. Sąd uznał go wielokrotnym mordercą. Grozi mu kara śmierci.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szybki pociąg Merolink uderzył w pustego jeepa, przeciągnął ponad sto metrów, a potem wzbił się w powietrze i uderzył w skład jadący z naprzeciwka. Pociągi jechały ponad 100 kilometrów na godzinę. Katastrofa pochłonęła 11 śmiertelnych ofiar. 180 osób zostało rannych. 40 trafiło do szpitali w ciężkim stanie.

Niedoszły samobójca w tym czasie spokojnie poszedł do domu przyjaciela. Tam zranił się kilka razy nożyczkami. Niegroźnie.

Prokurator nie uwierzył w wersję wydarzeń mężczyzny. Jego zdaniem, Alvarez nie chciał popełnić samobójstwa, tylko zwrócić na siebie uwagę otoczenia. Zdaniem prokuratora, samobójstwo to bajka, która ma zmiękczyć sąd i odwieść go od skazania mordercy na karę śmierci.

Ale bajka nie zadziałała, sąd w Los Angeles uznał Juana Alvareza winnym wielokrotnego zabójstwa. Teraz czeka on na ogłoszenie wysokości kary - grozi mu najwyższa - śmierć.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«