Premier nie korzysta ze swojego bogactwa
Czy taki krezus jak Silvio Berlusconi - jeden z najbogatszych ludzi w Europie - ma jeszcze jakieś marzenia? Owszem. W wywiadzie dla niedzielnego wydania dziennika "Corriere della Sera" szef włoskiego rządu wyznał, że marzy o tym, by móc cieszyć się swymi domami i jachtami. Bo choć ma ich wiele - nie ma czasu z nich korzystać.
- Premier sika w krzakach?
- Premier napadł na biskupa
- Obalał rząd i wciskał aktorki konkurencji
- Premier zaczepia młode dziewczyny na ulicy
- Skandal po zamalowaniu golizny u premiera
- Berlusconi uszczelnia Unię
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Premier Włoch Silvio Berlusconi wyznał, że marzy o tym, by móc cieszyć się swymi domami i jachtami, a tymczasem - jak podkreślił - nie ma ani jednej wolnej chwili i w wielu swych rezydencjach był tylko raz w życiu.
"I pomyśleć - mówi Berlusconi - że mam jachty, na których nigdy nie postawiłem nogi, domy, które widziałem tylko raz. Mam rodzinę, która korzysta z życia, tylko ja jestem zmuszony do tego, by nie mieć wolnego czasu" - dodał premier.
Największa włoska gazeta przytacza również słowa Berlusconiego z jego piątkowego spotkania z przywódcą Libii Muammarem Kadafim. Podczas swej krótkiej wizyty w Trypolisie zapytał Kadafiego: "Jak to się robi, że tak długo jest się przywódcą, macie jakiś sekret?".
Dziennik relacjonuje, że Berlusconi żartował z Kadafim na temat "dzieci z prawego i nieprawego łoża". Włoska gazeta, przypominając, że przywódca libijski ma "dziesiątki dzieci", informuje, że włoski premier powiedział mu: "na tym polu nie mogę ciebie pokonać".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!