Zardari, który wczoraj spotkał się z afgańskim prezydentem Hamidem Karzajem, zapowiedział na wspólnej konferencji wszechstronną współpracę. "Chcemy dziś powiedzieć światu, stojąc tu ramię w ramię, że razem występujemy przeciw tym, którzy wciągnęli nasze narody, kraje, a nawet supermocarstwa, w wojnę" - mówił w Kabulu pakistański prezydent.

Unikał jednak odpowiedzi na pytanie, czy pozwoli zagranicznym żołnierzom wkraczać na terytorium Pakistanu w pościgu za talibami. Zapewnił za to, że Afgańczycy i Pakistańczycy potrzebują jedynie wsparcia ze świata, a z rebelią uporają się szybciej i lepiej niż cudzoziemcy.

Mimo to pierwsza wizyta Zardariego w Afganistanie oznacza wielki przełom w relacjach obu tych krajów. Po raz pierwszy od lat ich przywódcy nie spierali się o przebieg granicy i nie obrzucali oskarżeniami.