Tristane Banon, francuska dziennikarka i pisarka, ma zamiar oskarżyć Dominique’a Strauss-Kahna o próbę zgwałcenia jej. Do incydentu doszło w 2002 roku, kiedy to Banon zbierała informacje do planowanej książki o "życiowych błędach" znanych Francuzów.

Reklama

Będący już wówczas jednym z najważniejszych polityków francuskiej lewicy DSK przyjął Banon w dziwnym lokalu – mieszkaniu, które nie było ani biurem, ani mieszkaniem prywatnym polityka. Najpierw zażądał, by Banon trzymała go za rękę podczas rozmowy, a następnie rzucił się na nią, próbując rozpiąć jej spodnie i stanik.

Banon wyrwała mu się i uciekła z mieszkania. Od złożenia wówczas skargi odwiódł ją prawnik, twierdzący, że takich spraw ma mnóstwo – i wszystkie kończą się fiaskiem. Najwyraźniej czasy się jednak zmieniły.

Strauss-Kahn został zwolniony w ostatnich dniach z aresztu domowego, nałożonego na niego w ramach postępowania w sprawie próby gwałtu na pokojówce z nowojorskiego hotelu Sofitel. Do incydentu – który początkowo ogłoszono próbą gwałtu – doszło 14 maja. Przebiegu zdarzeń nie ustalono do dziś, wygląda jednak na to, że do gwałtu jednak nie doszło.