Chiński bank centralny ostrzegł dzisiaj mieszkańców Państwa Środka, że w obiegu znajdują się fałszywe banknoty o nominale 100 juanów (równowartość ok. 45 złotych). Sporą ilość takich właśnie banknotów o numerze seryjnym zaczynającym się od "HD90" przechwyciła ostatnio policja w Hongkongu. W ostatnią niedzielę dwóch mężczyzn zostało tam aresztowanych, kiedy próbowali zapłacić w sklepie fałszywkami.

Według "South China Morning Post", angielskojęzycznej gazety wydawanej w Hongkongu, fałszywe pieniądze zostały wyprodukowane na Tajwanie. W październiku władze zlikwidowały tam przestępczy syndykat zajmujący się fałszerstwami. Tajwańska policja przejęła 100 milionów fałszywych juanów.

Jak zaznaczył Ye Yingnan z Ludowego Banku Chin, fałszerstwo nie jest najwyższej próby, ale stare detektory banknotów mogą się pomylić i nie wykryć podróbki. Bank obawia się, że podczas zbliżających się obchodów księżycowego nowego roku świętujący Chińczycy nie będą zbyt uważnie patrzeć, czym płacą.

Chiny zapowiedziały ostatnio, że będą rozliczać się z transakcji handlowych ze swoimi sąsiadami w juanach. W ubiegłym roku Pekin wydał dyrektywę, w której planuje m.in. rozszerzyć zasięg juana - który wciąż nie jest swobodnie wymienialną walutą - jako środka płatniczego w handlu zagranicznym. Oznaczałoby to, że w transakcjach z państwami ASEAN (Birma, Kambodża, Indonezja, Laos, Filipiny, Singapur, Brunei, Tajlandia, Malezja i Wietnam) Pekinowi przestałyby być potrzebne dolar i euro. A to oznaczałoby koniec zależności od niestabilnych ostatnio kursów tych walut.