Kreml może sobie pogratulować. Zamknięcie kluczowej bazy wojskowej dla walczącej w Afganistanie koalicji jest już kwestią dni. Prezydent Kirgistanu Kurmanbek Bakijew ogłosił zamiar zamknięcia bazy Manas na początku lutego w Moskwie. Tego samego dnia ogłoszono też, że Rosja wesprze ten kraj kredytem w wysokości 2 miliardów dolarów.

Dziś za likwidacją bazy opowiedziała się parlamentarna frakcja rządzącej w Kirgistanie proprezydenckiej partii Ak Żoł (Jasna Droga). Ak Żoł ma w 90-osobowym kirgiskim parlamencie 71 deputowanych. Posłowie zagłosują w tej sprawie jutro.

>>>Kirgistan woli Rosję od USA

Baza Manas została założona w 2001 roku dla wsparcia operacji antyterrorystycznej w Afganistanie. Jest to jedyna baza USA w Azji Środkowej. Dzierżawione przez US Army lotnisko służy jako punkt przerzutowy dla wojska, sprzętu i zaopatrzenia natowskiej koalicji walczącej w Afganistanie. Baza w Manas ma kolosalne znaczenie dla logistyki ze względu na plany wzmocnienia wojsk NATO przez 30 tys. amerykańskich weteranów wojny w Iraku oraz talibską blokadę szlaku dostaw przez Pakistan.

>>>Rosja pomoże NATO w Afganistanie

By Amerykanie nie odczytywali kroków Rosji w Azji Środkowej jako jednoznacznie wrogich, Moskwa zapowiedziała pomoc logistyczną dla międzynarodowej koalicji w Afganistanie. "Oczekujemy od naszych amerykańskich partnerów przedstawienia nam oczekiwanej ilości i rodzaju zaopatrzenia" - mówił niedawno szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. Tymczasem o umieszczeniu amerykańskiej bazy wojskowej w Tadżykistanie mówi się w tamtejszej prasie.