Rzecznik kolumbijskiego przywódcy przyznał dziś, że Uribe zaraził się grypą na spotkaniu państw południowoamerykańskich w Argentynie, gdzie omawiana była sprawa umieszczenia amerykańskich baz na terenie Kolumbii.

W sobotę, po powrocie z Buenos Aires 52-letni prezydent źle się poczuł i udał się do lekarza, który stwierdził u niego infekcję. Natychmiast o chorobie Uribe poinformowano jego najbliższych współpracowników.

Uribe przechodzi obecnie leczenie w swojej rezydencji. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Prezydent Uribe nie jest pierwszą osobą zarażoną świńską grypą w Kolumbii. Dotychczas wirusem A/H1N1 zaraziło się 621 jego rodaków. 34 osoby zmarły w wyniku choroby.