Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Gej dzwoni do Radia Maryja. "Coś przerwało"

2009-12-16 | Ostatnia aktualizacja: 21:02 | Komentarze: 0 | skomentuj
Gej dzwoni do Radia Maryja. "Coś przerwało"

Gej dzwoni do Radia Maryja. "Coś przerwało" / Inne

Świadkami niecodziennej rozmowy byli słuchacze Radia Maryja. Do rozgłośni zadzwonił mężczyzna, który najpierw pozdrowił ojca Rydzyka i całą rodzinę Radia Maryja, po czym wyznał, że jest gejem. W tym momencie połączenie zostało przerwane. Z anteny natychmiast posypały się rady dla słuchacza.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wszystko działo się w czasie "Audycji dla małżonków i rodziców" nadawanej w listopadzie, która opisana jest na blogu "Głos Rydzyka". Jeden ze słuchaczy, który dodzwonił się do radia, zaczął opowiadać o swoich problemach w relacjach z rodzicami. Wyznał, że wszystko popsuło się, gdy stwierdził, że jest homoseksualistą.

"Ja zawsze byłem wychowywany w wierze i zawsze starałem się żyć tak jak mnie uczyli moi kochani rodzice. Jednak od jakiegoś czasu rodzice się ode mnie odwrócili. Dwa lata temu zrozumiałem, że jestem jednak odmienny seksualnie, że jestem homoseksualistą..." - mówił.

>>> Posłuchaj rozmowy geja z Radiem Maryja

Słowo "homoseksualista" było jednym z ostatnich, jakie zdążył wypowiedzieć dzwoniący do radia Jacek z Miechowa. Jego wypowiedź została bowiem natychmiast przerwana - nie wiadomo, czy były to problemy techniczne, czy też interwencja prowadzącego, czy też coś jeszcze innego.

"Coś nam się przerwało" - stwierdził prowadzący audycję pan Leszek. I zaczął udzielać mężczyźnie rad: "Są takie zdarzenia, że istnieją nieporozumienia z rodzicami i młody człowiek przeżywa burzę hormonalną, ma wiele wątpliwości, wiele trudności i nie może być pozostawiony sam sobie. Bo wtedy właśnie dzieją się złe rzeczy". Po czym starał się zmienić temat.

Jednak sprawę chętniej komentowali goście obecni w studiu. "Chciałbym podkreślić jeszcze, że rodzice zawsze będą kochać swoje dzieci, bez względu na to, kim one w życiu są i jakie błędy popełniają" - stwierdził Jan Ungeheuer, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Jana Pawła II w Staszowie. Ale zaraz dodał, iż "oczywistym jest, że rodzice nie mogą pochwalać pewnych niewłaściwych zachowań".

Ks. Edward Zieliński, proboszcz parafii św. Barbary w Staszowie, polecał zaś modlitwę, spowiedź i eucharystię, a także nieustającą pracę nad sobą. "Przy pomocy nieba, łaski sakramentalnej, człowiek może na nowo powrócić i mieć radość z życia" - przekonywał duchowny.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «