Dziennik Gazeta Prawana logo

To Brytyjczyk zlecił kradzież w Auschwitz

3 stycznia 2010, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kradzież historycznego napisu "Arbeit Macht Frei" znad bramy byłego obozu zagłady Auschwitz zlecił brytyjski kolekcjoner. Skrajnie prawicowe ugrupowanie ze Szwecji było tylko pośrednikiem w transakcji. Te rewelacje ogłasza dziś brytyjska prasa.

Powołując się na źródła w Szwecji tygodnik "Daily Mirror" nie wymienia domniemanego kolekcjonera z nazwiska. Pisze tylko, że jest bardzo bogaty i że chciał mieć napis w swoim posiadaniu, ponieważ potraktował by go jako trofeum.

"Ustalono, iż napis po przewiezieniu go z Polski do Szwecji zostanie ukryty w sztokholmskiej piwnicy, skąd Brytyjczyk je odbierze. Plan zakładał, że pieniądze uzyskane przez Szwedów za pośrednictwo sfinansują neonazistowskie ugrupowania w Szwecji" - "Daily Mirror" cytuje swoje źródło.

Według tygodnika, plan ten nie udał się, bo złodzieje wpadli w panikę. Wystraszyła ich wielka akcja polskiej policji. Gang porzucił pocięty na trzy części napis w lesie, gdzie został znaleziony dzięki sygnałowi od szwedzkiego pośrednika - twierdzi brytyjskie pismo.

Interpol już podobno zbiera dowody przeciw zleceniodawcy kradzieży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj