Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Polscy ratownicy mają już czym wracać

2010-01-23 | Ostatnia aktualizacja: 21:24 | Komentarze: 0 | skomentuj

Usterka rządowego samolotu Tu-154, którym polscy ratownicy mają wrócić z Haiti do kraju, została usunięta. Jeszcze w sobotę planowany jest wylot do Warszawy. Polacy czekają na odlot w stolicy Haiti. Samolot był naprawiany w Portoryko, bo tam stacjonował po przylocie na Karaiby.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Usunięta usterka dotyczyła układu sterowania. "W stolicy Haiti samolot ma wylądować między godz. 20 a 22 czasu polskiego" - wyjaśnił ppłk. Dariusz Sienkiewicz z 36. Specjalnego Pułku Lotniczego. Plany zakładają, że zaraz po załadowaniu sprzętu i wejściu na pokład ratowników, samolot wyruszy w drogę powrotną do Polski. Nie wiadomo dokładnie, kiedy będzie w Warszawie. Lot w tamtą stronę trwał ok. 16 godzin.

Ratownicy zostawią na Haiti część swojego sprzętu, m.in. generatory prądotwórcze i halogeny. W piątek powstało z nich awaryjne oświetlenie dla szpitala w stolicy.

54 ratowników z 10 psami przez tydzień poszukiwało żywych ludzi pod gruzami, udzielało pomocy rannym i poszkodowanym w wyniku trzęsienia ziemi. Ratownicy zabrali na Haiti 4 tony specjalistycznego sprzętu - geofony, kamery wziernikowe i termowizyjne oraz sprzęt mechaniczny i hydrauliczny do odgruzowywania ofiar.

Ciężka Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Państwowej Straży Pożarnej to jedna z 11 na całym świecie takich grup z certyfikatem Organizacji Narodów Zjednoczonych. Certyfikat oznacza, że są one technicznie i logistycznie przygotowane do niesienia pomocy w każdym zakątku świata.

Trzęsienie ziemi o sile 7 w skali Richtera, najsilniejsze od ponad 200 lat, nawiedziło Haiti 12 stycznia. Epicentrum wstrząsów znajdowało się 60 km od Port-au-Prince. Tysiące ludzi poniosły śmierć pod gruzami, dotychczas pochowano w zbiorowych mogiłach 70 tys. ofiar kataklizmu, ale władze obawiają się, że liczba zabitych może sięgnąć 200 tys. Co najmniej 190 tys. osób jest rannych, a 1,5 mln nie ma dachu nad głową.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «