Pijany wiózł pasażerów w bagażniku
W ręce warszawskich policjantów wpadł 20-letni mężczyzna, który pijany wiózł swym suzuki ośmiu pasażerów. W tym dwóch w bagażniku. Teraz grożą mu nawet dwa lata więzienia.
- Pijany wiózł delegatów z kongresu PiS
- Uciekał tico przed policjantami
- Ksiądz prowadził auto na podwójnym gazie
- Instruktor prawa jazdy fałszował dokumenty
- Radny PiS spowodował wypadek po pijanemu
- Maszynista prowadził po pijanemu
- Peleton pijanych w Jadowie
- Taksówkarz złapał pirata drogowego
- Drogówce zabrakło skali w alkomacie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W kabinie podróżowało sześciu. Kierowca zabrał ich, bo nie chciał ich pozostawić bez transportu. Uszłoby mu to płazem, gdyby nie czujność pracownika miejskiego monitoringu, który o godz. 2 nad ranem zauważył grupę osób podchodzącą do osobowego suzuki. Wszystko wskazywało na to, że do samochodu zamierza wsiąść aż dziesięciu pasażerów. Do środka weszło ich jednak sześciu, a dwóch kolejnych zajęło miejsca leżące w bagażniku. Jedna z osób uderzając w dach samochodu dała znak 20-latkowi, że mogą ruszyć.
Podróż nie trwała jednak długo, bo pracownik monitoringu zaalarmował policjantów. Patrol zatrzymał samochód dwie ulice dalej. Wtedy okazało się, że kierowca jechał na podwójnym gazie. Badanie Wojciecha J. wykazało, że miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyźnie grozi utrata prawa jazdy na trzy lata, grzywna oraz kara do dwóch lat więzienia.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!