Wszystko zaczęło się około godziny 1 w nocy. "Wyjeżdżając z drogi podporządkowanej w aleję Politechniki, kierowca seata wymusił pierwszeństwo. " - relacjonuje w rozmowie z DZIENNIKIEM podinsp. Joanna Kącka z zespołu prasowego łódzkiej policji.
Pijany kierowca jechał zygzakiem, . Nie zwalniał ani na pasach, ani przejeżdżając przez skrzyżowania. To cud, że nikomu nie stała się krzywda.
>>> Policjant ścigał pirata aż do Czech
Szaleńczą jazdę przerwała dopiero awaria seata. Podczas przejazdu przez torowisko samochód wyskoczył, a po lądowaniu na asfalcie dalej już nie pojechał. Wtedy kierowca wysiadł z auta i ucieczkę kontynuował pieszo. Ale
>>> Złodziej uciekał przez trzy województwa
Schwytany pirat był kompletnie pijany. "Wcześniej miał orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów, ale ten już mu upłynął. . Do tego dodatkowe postepowanie w sprawie złamanych przepisów ruchu drogowego" - mówi podinspektor Kącka. Z relacji telewizji TVN 24 wynika, że już
>>> 41 punktów karnych w jeden wiecżór