Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

zamknijdziennik.pl

Newsletter

Zapisz się na newsletter a otrzymasz w każdy poniedziałek i piątek aktualne informacje:

  • z kraju i ze świata
  • gospodarcze i polityczne
  • life stylowe

Tylko teraz!

Przy zapisie na newsletter otrzymasz darmową wersję e-booka

“Co legalne, co nielegalne w internecie”

E-book do pobrania na stronie z pomyślnie przeprowadzoną weryfikacja adresu e-mail

Oskarżony o pedofilię wyszedł ze szpitala

2009-02-05 | Ostatnia aktualizacja: 20:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

Znany psycholog i niegdyś guru polskich psychoterapeutów, Andrzej S., oskarżony o pedofilię, opuścił warszawski szpital przy ul. Wołoskiej. Trafił do domu pod opiekę rodziny. Sąd uchylił mu całkowicie areszt, będzie odpowiadał z wolnej stopy. "Często bywa tak, że tacy ludzie wypisują się ze szpitala, aby swoje ostatnie dni spędzić w domu" - mówi DZIENNIKOWI znany adwokat Marek Małecki.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Potwierdzam, że Andrzej S. został wypisany z warszawskiego szpitala MSWiA w środę" - mówi DZIENNIKOWI Wioletta Paprocka, rzecznik MSWiA. Oskarżony o pedofilię psycholog przebywał w klinice od 21 stycznia, kiedy to sąd uchylił areszt ze względu na zły stan zdrowia. Decyzję uzasadniano tym, że "dalsze leczenie w areszcie zagraża życiu" mężczyzny. Wiadomo, że Andrzej S. cierpi na ostrą niewydolność nerek. Teraz jednak okazuję się, że decyzja sądu o uchyleniu aresztu z powodów zdrowotnych oznacza, że Andrzej S. chociaż nie musi już być w szpitalu nie wróci do aresztu i będzie odpowiadać z wolnej stopy.

"To całkowite uchylenie aresztu. Nawet jeśli pan Andrzej S. wyszedł ze szpitala, nie oznacza jeszcze, że jest całkowicie zdrowy. Jeśli stan zdrowia mu na to pozwoli, zakładamy, że będzie brał udział w rozprawach" - mówi DZIENNIKOWI sędzia Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie.

Zdaniem Marka Małeckiego, adwokata i karnisty, uchylenie aresztu Andrzejowi S. nie powinno dziwić. "W tym przypadku nie ma obawy utrudniania śledztwa czy mataczenia ze strony oskarżonego. Poza tym wyjście ze szpitala do domu nie musi oznaczać, że pan S. czuje się lepiej. Często bywa tak, że tacy ludzie wypisują się ze szpitala, aby swoje ostatnie dni spędzić w domu" - mówi DZIENNIKOWI mecenas Małecki.

Psycholog w 2007 roku został skazany na osiem lat więzienia za molestowanie swoich nieletnich pacjentów, ale wyrok uchylono w wyższej instancji i nakazano powtórzyć proces. Wszczęto też przeciw niemu inną sprawę, gdy pojawiły się kolejne ofiary, będące w przeszłości jego pacjentami.Nowy akt oskarżenia połączono ze starym i ten proces toczy się również niejawnie, oskarżonemu grozi do 10 lat więzienia. Psycholog przebywał w areszcie od prawie czterech lat. Wpadł w lecie 2004 roku gdy na śmietniku niedaleko jego bloku znaleziono kilkaset zdjęć dzieci, m.in. trzymających wibratory. W mieszkaniu Andrzeja S. znaleziono później kolejne zdjęcia i płyty CD z dziecięcą pornografią. Psycholog wyjaśniał, że jest to "forma terapii dzieci autystycznych", a elementy seksualne w spotkaniach z dziećmi były częścią leczenia.

Paweł Słupski
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «