W Afganistanie zginął polski żołnierz
Jeden polski żołnierz nie żyje, a czterech zostało rannych w tragicznym wypadku drogowym w Afganistanie. Drogę wojskowemu hummerowi zajechał bus wypełniony pasażerami. Polskie auto wypadło z drogi. Zmarły 35-letni chorąży Andrzej Rozmiarek był szefem kompanii. Do Afganistanu pojechał na swą pierwszą misję. Pozostawił żonę i trójkę dzieci.
- Polski żołnierz ranny w Afganistanie
- Kolejni żołnierze wysłani do Afganistanu?
- PSL: Wojsko pozostanie w Afganistanie
- Nasi żołnierze idą na wojnę z talibami
- Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie
- Tropem Bin Ladena - nowy hit biura podróży
- Przed odsiadką uciekł do francuskiej Legii
- Wrócił z Afganistanu i postanowił się zabić
- Polacy wpadli w zasadzkę talibów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Żołnierze jechali z bazy wojskowej do pobliskiego miasta Ghazni, we wschodniej części kraju. Podróżowali w konwoju transportującym żołnierzy do miasta.
Około południa czasu polskiego afgański bus gwałtownie wjechał przed wojskowego hummera. Polski kierowca chcąc uniknąć zderzenia skręcił. Stracił jednak panowanie nad kierownicą. Pojazd wywrócił się i koziołkował. W wypadku zginął chorąży Andrzej Rozmiarek z 12. Brygady Zmechanizowanej.
Rannych natychmiast przetransportowano do bazy w Ghazni. "Dwóch z nich drogą powietrzną ewakuowano do szpitala w Bagram, gdzie przechodzą szczegółowe badania. Pozostali po opatrzeniu lekkich ran przebywają w bazie Ghazni" - informuje ppłk Dariusz Kacperczyk, rzecznik prasowy w Dowództwie Operacyjnym Sił Zbrojnych. Dodaje, że stan zdrowia rannych nie zagraża ich życiu.
Chorąży Rozmiarek jest dziewiątym polskim żołnierzem, który zginął podczas misji w Afganistanie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!