Komiczna kradzież tira
"Ratujcie! Kierowca ukradł mojego tira!” - zrozpaczona Mołdawianka prosiła o pomoc dyżurnego bialskiej Komendy Miejskiej Policji. Policjanci natychmiast zablokowali możliwe drogi ucieczki złodzieja. Okazało się jednak, że kierowca nie zauważył, kiedy właścicielka ciężarówki... wyszła do toalety.
- Kierowca-widmo w kradzionym aucie
- Trzymał w majtkach sprzęt za 850 złotych
- Oto najpotężniejsza ciężarówka świata
- Złodziej erotoman włamał się do sklepu
- Ukradła 230 kg złota, wynosząc po gramie
- Kora okradziona na setki tysięcy złotych
- Najazd tirów na Warszawę... odwołany
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do porwania miało dojść nocą na stacji paliw w Kolonii Horbów, przy krajowej drodze numer 2. Zdaniem mołdawskiej właścicielki pojazdu Eugenii G, kierowca wykorzystując postój ukradł ciężarówkę oraz 20 tysięcy dolarów i zostawił ją bez dokumentów w obcym kraju. Celem podróży Mołdawianki był Grójec, gdzie kobieta chciała kupić dużą partię owoców.
Zaalarmowani przez Mołdawiankę bialscy policjanci ustawili na drogach blokady. Po kwadransie na obwodnicy w Białej Podlaskiej zatrzymali ”zbiega”. Okazało się jednak, że alarm był fałszywy. Bogu ducha winny kierowca volvo, Jon S., był bardzo zdziwiony. Twierdził, że jego pracodawczyni śpi w kabinie i był zaskoczony, kiedy jej tam nie znalazł.
”Kierowca nic nie wiedział, że śpiąca na tylnim siedzeniu kobieta obudziła się i wyszła z samochodu. zapłacił rachunek za paliwo i pojechał dalej zostawiając wystraszoną
kobietę. 42-latka przeprosiła policjantów za niepotrzebną interwencję i obiecała, że będzie mówiła kierowcy o swoich zamiarach”
- opisywał oficer prasowy bialskiej policji.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!