Ofiary MTK: Nie chcemy odszkodowań
"Jak wycenić śmierć dzieci i wnuczka? Jak wycenić ogrom tragedii, która nas dotknęła?" - pytają Urszula i Helmut Sopa, którzy pod gruzami hali Międzynarodowych Targów Katowickich stracili troje bliskich. Państwo Sopa nie będą się domagać odszkodowania od Skarbu Państwa. "Chcemy tylko zapomnieć" - mówią.
- Ranni żądają 25 milionów od państwa
- Chcą milionów od państwa za katastrofę hali
- Za śmierć pod zawaloną halą MTK odpowie 12 osób
- Gołębie przysłoniły niebo nad ruiną hali MTK
- Nic nie dostanie za śmierć męża, bo... jest jej lepiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
SŁAWOMIR CICHY: Pojawiła się szansa na uzyskanie odszkodowania od Skarbu Państwa za śmierć państwa bliskich. Złożyliście stosowne dokumenty w sądzie albo kancelarii
prawnej?
URSZULA i HELMUT SOPA*: Nie. I nie zamierzamy tego robić. Chcemy tylko zapomnieć o tym, co się stało trzy lata temu. Straciliśmy pod gruzami hali troje bliskich: córkę, zięcia i
wnuczka.
Większość osób jednak składa pozwy.
My straciliśmy na kompletowanie papierów półtora roku. Zadawano nam tysiące pytań. Mieliśmy wyliczyć straty. Jak to zrobić? Jak wycenić śmierć dzieci i wnuczka? Jak wycenić ogrom
tragedii, która nas dotknęła? Przecież pozostałemu przy życiu drugiemu wnukowi musieliśmy po stracie rodzicow na nowo zorganizować życie i dom. Nie chcemy jeszcze raz przechodzić procedury
sądowej.
Będą mieli rentę dopóki chodzą do szkoły. A co potem?
Damy sobie radę. Nie chcemy usłyszeć w sądzie tego co jedna z wdów, że jej sytuacja materialna po zawaleniu się hali i śmierci męża się polepszyła i odszkodowanie jej się nie należy.
Sędzia wyliczyła jej dochody po uwzględnieniu renty i wyszło, że w sumie ma o 600 zł więcej niż wtedy, kiedy mąż żył.
Będziecie Państwo w środę w Chorzowie przy obelisku upamiętniającycm ofiary katastrofy?
Nie. My przeżywamy codziennie to wydarzenie. Spotkamy się z innymi rodzinami - tu na miejscu, w Nowej Wsi. Sąsiedzi stracili pięciu członków rodziny. Ale cieszę się, że choć od tragedii
minęły trzy lata, to przynajmniej dziennikarze nie zapomnieli o rocznicy.
*Urszula i Helmut Sopa mieszkają w Nowej Wsi pod Opolem. Z katastrofy ocalał tylko ich ośmioletni wnuczek Marek. Jego rodzicom i bratu nie udało się pomóc. Zginęli na miejscu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!