Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Ofiary MTK: Nie chcemy odszkodowań

2009-01-27 | Ostatnia aktualizacja: 11:04 | Komentarze: 0 | skomentuj
Ofiary MTK: Nie chcemy odszkodowań

Ofiary MTK: Nie chcemy odszkodowań Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

"Jak wycenić śmierć dzieci i wnuczka? Jak wycenić ogrom tragedii, która nas dotknęła?" - pytają Urszula i Helmut Sopa, którzy pod gruzami hali Międzynarodowych Targów Katowickich stracili troje bliskich. Państwo Sopa nie będą się domagać odszkodowania od Skarbu Państwa. "Chcemy tylko zapomnieć" - mówią.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

SŁAWOMIR CICHY: Pojawiła się szansa na uzyskanie odszkodowania od Skarbu Państwa za śmierć państwa bliskich. Złożyliście stosowne dokumenty w sądzie albo kancelarii prawnej?
URSZULA i HELMUT SOPA*: Nie. I nie zamierzamy tego robić. Chcemy tylko zapomnieć o tym, co się stało trzy lata temu. Straciliśmy pod gruzami hali troje bliskich: córkę, zięcia i wnuczka.

Większość osób jednak składa pozwy.
My straciliśmy na kompletowanie papierów półtora roku. Zadawano nam tysiące pytań. Mieliśmy wyliczyć straty. Jak to zrobić? Jak wycenić śmierć dzieci i wnuczka? Jak wycenić ogrom tragedii, która nas dotknęła? Przecież pozostałemu przy życiu drugiemu wnukowi musieliśmy po stracie rodzicow na nowo zorganizować życie i dom. Nie chcemy jeszcze raz przechodzić procedury sądowej.

Będą mieli rentę dopóki chodzą do szkoły. A co potem?
Damy sobie radę. Nie chcemy usłyszeć w sądzie tego co jedna z wdów, że jej sytuacja materialna po zawaleniu się hali i śmierci męża się polepszyła i odszkodowanie jej się nie należy. Sędzia wyliczyła jej dochody po uwzględnieniu renty i wyszło, że w sumie ma o 600 zł więcej niż wtedy, kiedy mąż żył.

Będziecie Państwo w środę w Chorzowie przy obelisku upamiętniającycm ofiary katastrofy?
Nie. My przeżywamy codziennie to wydarzenie. Spotkamy się z innymi rodzinami - tu na miejscu, w Nowej Wsi. Sąsiedzi stracili pięciu członków rodziny. Ale cieszę się, że choć od tragedii minęły trzy lata, to przynajmniej dziennikarze nie zapomnieli o rocznicy.

*Urszula i Helmut Sopa mieszkają w Nowej Wsi pod Opolem. Z katastrofy ocalał tylko ich ośmioletni wnuczek Marek. Jego rodzicom i bratu nie udało się pomóc. Zginęli na miejscu.

Sławomir Cichy
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «