Znawca religii o krzyżu: Przekroczono granice
Granice zostały przekroczone - uważa prof. Zbigniew Mikołejko, filozof religii z Polskiej Akademii Nauk odnosząc się do wydarzeń rozgrywających się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie i sporu o obecność krzyża w tej przestrzeni publicznej. "Mówienie, że prezydent Komorowski swoją wypowiedzią, iż trzeba krzyż przenieść w odpowiednie godne miejsce, wywołał splot tych napięć, jest krzywdzącym nieporozumieniem" - twierdzi m.in. filozof
- "Akcja Krzyż". Apel o niestosowanie przemocy
- Macierewicz donosi na Gronkiewicz-Waltz
- Kaczyński złoży wieniec przed krzyżem
- Polacy chcą przeniesienia krzyża
- Zaatakowali aktywistów od krzyża śpiewami i drwinami
- "Bojowe PiS walczy o krzyż. Nie o reformy"
- Uczestnik "Akcji Krzyż" odpowie za groźby karalne
- Rzucił się z siekierą na policjanta. Bez powodu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W najbliższy wtorek 10 sierpnia miną cztery miesiące od katastrofy pod Smoleńskiem i tego dnia SLD zwołuje wiec w obronie świeckości państwa. Krzyż przed Pałacem Prezydenckim stoi nadal, choć zgodne z porozumieniem kurii warszawskiej, harcerzy i Kancelarii Prezydenta od ubiegłego wtorku miał być w kościele św. Anny.
PAP: - Trwa spór o krzyż przed Pałacem Prezydenckim, wydaje się, że wszyscy mają rację. Jako filozof, religioznawca, obywatel kraju, jak by Pan określił zjawisko, z jakim mamy do czynienia przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie?
Prof. Zbigniew Mikołejko: - Nie wszyscy mają rację. Oczywiście spór jest podstawą wszelkiego życia społecznego, ale spór, który się ostatecznie rozstrzyga consensusem. Nie przyznawajmy w tym sporze wszystkim racji, bo ulegniemy politykom, którzy chcą nam wmówić, że podstawą życia społecznego jest jedność. Jako człowiek już doświadczony pamiętam, że parę rzeczy budowaliśmy pod hasłami jedności narodu, i nie bardzo nam to wychodziło. Ujednolicenie, unifikacja powoduje zamazywanie tożsamości. Różnice powinny istnieć i mogą się manifestować. Jednak to, co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu, jest przekroczeniem granic nie tylko co do różnicy poglądów czy też odmiennych postaw, ale i w wielu innych sferach.
PAP: - Jakich? Proszę je określić.
Prof. Mikołejko: - Przekroczono choćby granice języka, jaki towarzyszy tym wydarzeniom. Chodzi o język werbalny i język gestów. Teatr histeryczny wskazuje na przerysowanie napięcia; wywołuje wrażenie, że nie mamy do czynienia z różnicą stanowisk, zmaganiem się stron dyskursu publicznego, lecz z działaniem wrogich sił, spiskiem, totalnym zagrożeniem. Mówienie, że prezydent Komorowski swoją wypowiedzią, iż trzeba krzyż przenieść w odpowiednie godne miejsce, wywołał splot tych napięć, jest krzywdzącym nieporozumieniem. Tak naprawdę była to normalna odpowiedź na zadane mu pytanie. Każdy udzieliłby takiej odpowiedzi. Niestety, wypowiedź ta została wykorzystana po to, żeby można było eskalować napięcie, przerysować sytuację ponad granicę rozsądku i przyzwoitości.
PAP: - Vox populi, vox Dei - mówią posłowie PiS, zadowoleni, że nie doszło do skutku przeniesienie krzyża.
Prof. Mikołejko: - Na Krakowskim Przedmieściu nie mamy do czynienia z populusem, z ludem. Lud liczy trochę więcej niż te parę setek rozemocjonowanych pań i panów, które - stymulowane przez jedną partię - zjawiły się tam, by odegrać pewien spektakl. Niestety, ten spektakl, w moim odczuciu, jest zakwestionowaniem legalności władzy, legalności wyborów. Tak więc to było antyludowe wystąpienie, bo jednak demos, populus, czyli lud, wypowiedział się po prostu w wolnych wyborach - bo to jest podstawowy język demokracji.
PAP: - Ale wśród tych ludzi, gromadzących się wokół krzyża, są tacy, którzy przyszli tam ze szlachetnych pobudek, z dobrymi intencjami, nieświadomi tego, że są, czy mogą być, instrumentalnie wykorzystani do gry politycznej.
Prof. Mikołejko: - A jednak doszło tam do przekroczenia granic ekspresji emocji. Niezależnie od tego, czy "pracują" emocje szlachetne, czy nieszlachetne, są to emocje, a więc nie "pracuje" wtedy roztropność, rozsądek, rozumna ocena sytuacji. No chyba, że się jest posłanką Szczypińską, która z kręgu rozmodlonych osób chłodno i skrupulatnie nadawała relację przez telefon, co wszyscy widzieliśmy w telewizji. Ten krzyż jest ponadto swoistym ekranem, na który rzutowane są sprzeczne ze sobą sensy, nacechowane ogromną emocją. Z jednej strony pomysły polityczne, z drugiej emocje głęboko pobożnych ludzi, którym się wydaje, że dzieje się krzywda krzyżowi. Myślę, że nie wszyscy rozumieją całe to wydarzenie i sądzą, że prowadzą wojnę o krzyż, podczas gdy tak naprawdę jest to wojowanie krzyżem. Na dodatek ten krzyż nie został wyświęcony, nie jest to krzyż wiary.
PAP: - Ale jest symbolem i religijnym, i narodowym.
Prof. Mikołejko: - Narody nowoczesne, nowożytne, gdy chciały podkreślić, upamiętnić ważne: wzniosłe bądź tragiczne chwile swej historii nie odwoływały się raczej do symbolu chrześcijaństwa. Prusacy postawili pomnik Wielkiego Elektora i Bramę Brandenburską, Francuzi - Panteon i Łuk Triumfalny, Włosi - Victoriano. A co się działo w Polsce? Byliśmy w niewoli trzech chrześcijańskich narodów i państw: protestanckich Prus, prawosławnej Rosji i katolickiej Austrii. W warunkach niewoli, aby zaznaczyć swoje przeżycia i ważne zdarzenia, żeby zebrać się wokół czegoś, nie mogąc sięgnąć po symbole narodowe, sięgaliśmy po krzyż. Obecnie zatem, na mocy jakiegoś atawizmu czy paradoksu, gdyż dzieje się to w czasach demokracji i wolności, sięga się po symbol, który z religijnego przemienił się w narodowy w warunkach zniewolenia. Zresztą wtedy, w II połowie XIX wieku, powstało też hasło Polak-katolik, które przecież wcześniej nie istniało. Współcześnie używa się więc - co zadziwiające - języka z czasów niewoli.
Źródło: PAP


























~zdrowko2010-08-10 15:15
pan Mikolejko jest ateista, wiec to taki znawca religii jak Stalin
~Poranek2010-08-10 13:03
prof. Zbigniew Mikołejko zna sie na religii ateistycznej, umie to propagowac. Z pewnoscia filozofie Kanta, Marksa, Nitshe sa mu dobrze znane.
Mikołejko, nie zabieraj glosu na temat religi katolickiej - bo sie na tym nie znasz. Ponadto Mikołejko, ty nienawidzisz katolikow.
Schowaj sie za tym twoim tytulem profesorskim i sie zamilknij.
~marta2010-08-10 10:14
Po pierwsze pan Mikołejko jest ateistą, po drugie publikuje w Gazecie Wyborczej - to go stawia po konkretnej stronie sporu.
Dla mnie znamienny jest fałsz celowo nadmuchiwany dokoła tej sprawy.
To nie jest walka o krzyż. Krzyż jest tu symbolem pamięci i cierpienia - jak na każdym grobie i miejscu tragedii.Walka toczy się o pamięć.
Niektórzy chcieliby, żeby udawać ,że nic się nie stało, a zebrać wszystkie zyski po tragedii. Jest to co najmniej podejrzane.
My, druga część narodu, wyznawcy ciemnogrodu istniejemy i mamy prawo do wyznawania swoich uczuć. Nie chcemy być bez przerwy obrażani. I proszę nas nie identyfikować akurat z PiSem.
Pomnik ofiar kwietniowej tragedii to minimum przyzwoitości ze strony prezydenta Komorowskiego.
Niestety, to co idzie ku nam ze strony władzy mi osobiście kojarzy się jak najgorzej i czuję po prostu strach przed przyszłością.
~pioooterr2010-08-10 09:56
Ponownie słyszymy o "wystąpieniach antyludowych"- przypomina wam to coś???
~margarita12010-08-10 09:32
No i doigral sie rowniez kosciol ktory nie chcial wypowiedziec sie stanowczo w sprawie szargania przez rozne grupy symbolu krzyza. Stanowczosc w tej sprawie pomaglaby oprzec sie steroryzowaniu i kosciola i panstwa. Tak sie nie stalo i efekty widac. Salbe jest panstwo i beznadziejny kosciol a rzcej jego glowni paterze ktorzy wola siedziec cicho bo po co sie wychylac. A skoro tak to lepiej moze siedziec na prowincji i byc ksiedzem niz przywodca kosciola. A reszta wobec swiata czuje sie zazenowana parona rozemocjanowanymi osobami z agresja w oczach. A pani Szczypinska jest kwintesencja obludy Pis udaje ze poszla pod krzyz zlozyc kwiaty a chlodno relacjonuje ile jest osob i co sie dzieje.
~adam2010-08-10 09:22
Profesorek wspomniał coś o Chrystusie,a Jego tam po prostu niema, bo inaczej już dawno zszedłby z tego krzyża, wziął go po raz drugi na plecy i Sam zaniósłby ten krzyż do kościoła.
Dobrze powiedziane :)
~adam2010-08-10 09:20
Wielkie brawa dla manifestantow, za wczoraj, wreszcie ktos powiedzial prawde. Jestem chrzescijaninem - katolikiem (regularnie chodze do kosciola i komunii bo jest to dla mnie wazne), wiec nie zycze sobie, aby jakas partia polityczna w tym przypadku PIS i troche osob zwiazanych z Radiem Maryja wykorzystywala krzyz dla celow politycznych i zawlaszczala go. Krzyz nalezy do nas wszystkich i chce aby oznaczal smierc i zmarchwystanie a nie nienawisc reprezentowana ostatnio przez prezesa PIS-u, czyste kupczenie i proba odcinania kuponow - jako bonusow politycznych z tragedii smolenskiej.
PO tez nie jest bez winy, bo zamiast zastosowania metod prawnych i policyjnych w nastepstwie, to dla niej ten konflikt jest wygodny, bo mowimy o krzyzu a nie sprawach gospodarczych
~Kozak2010-08-10 07:22
Facet ma rację,jeżeli tak się upamiętnia ofiary, to reklama piwa w Krakowie też nie była rażąca . Profesorek wspomniał coś o Chrystusie,a Jego tam po prostu niema, bo inaczej już dawno zszedłby z tego krzyża, wziął go po raz drugi na plecy i Sam zaniósłby ten krzyż do kościoła.
~NorvidNH2010-08-10 06:44
TYSIĄC KRZYŻY W KAŻDYM MIEŚCIE!
TI steruje durniami za darmowe karnety na szajce ligę. kompromitacja kibiców na cały świat!
Walter owcy dali ciała bo policja z krzyżami na nich przyjechała!
Może nie całą, ale Palitrądem zajechała!
TI steruje durniami za darmowe karnety na szajce ligę. kompromitacja kibiców na cały świat!
Zanim na światło dzienne zdąży wyjąć prawda o katastrofie Smoleńskiej musi w każdym mieście stanąć tysiąc małych i średniej wielkości krzyży!
Niech Komarro i jego obornikowcy wiedzą ,że- WOLNOŚĆ KRZYŻAMI SIĘ MIERZY!
~gość2010-08-10 06:03
Tego rodzaju spektakl nagłośniony przez media jest wspaniałym pomysłem na odwrócenie naszej uwagi od podniesienia podatku.Również ludzie odpowiedzialni za wzmocnienie wałów przeciw-powodziowych mogą być zadowoleni z bandy idiotów którzy przejmują się pierdołami zamiast skupić się na istotnych sprawach.Brawo kłóćcie się dalej skoro nie ma cie nic lepszego do roboty.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!