Zboczeniec wyłudzał perwersyjne zdjęcia i filmy
Działał bar podstępnie. Udawał dobrego człowieka. A kiedy wciągnął kobiety w swoją matnię, zamieniał się w potwora. Szantażem i groźbą wymuszał na nich, by wysyłały mu swoje wyuzdane zdjęcia i filmy. Nawet z dziećmi i zwierzętami. Teraz 46-letni Stanisław G. odpowie za to przed sądem.
- Trzej chłopcy ofiarami śląskiego pedofila
- Zakonnik oglądał porno z dziećmi i zwierzętami
- Policja zatrzymała zboczeńca z Bytomia
- 421 lat więzienia za porwanie i gwałt
- Wyrok w głośnej sprawie o molestowanie. "On nie jest dla mnie księdzem"
- Duchowny oskarżony o pedofilię. Tym razem nie ksiądz katolicki
- Były policjant skazany za molestowanie
- Policja dopadła pedofila. Molestował pięciolatka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Kielcach - poinformował prok. Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.
Prokuratura oskarżyła Stanisława G. o to, że od 2008 do 2011 roku doprowadził podstępem i groźbą dziewięć kobiet do wykonywania czynności seksualnych i utrwalania ich na zdjęciach i filmach. W niektórych przypadkach odbywało się to z udziałem dzieci i zwierząt.
Według prokuratury, Stanisław G. oszukał znacznie więcej kobiet, ale tylko dziewięć zdecydowało się złożyć wniosek o ściganie. W akcie oskarżenia jest mowa o 18 pokrzywdzonych osobach, w tym dzieciach.
Według aktu oskarżenia, Stanisław G. nawiązywał kontakty telefoniczne z kobietami, które poprzez ogłoszenia w gazecie telewizyjnej i prasie lokalnej poszukiwały pomocy finansowej lub pracy. Oferował pomoc i prosił o dane osobowe do sporządzenia umowy. Zabezpieczeniem spłaty miały być nagie zdjęcia, wysłane mu telefonem komórkowym. Zdjęcia miały być skasowane w momencie spłaty pożyczki.
Oskarżony podawał, że jest bardzo dobrym człowiekiem, który wiele razy w przeszłości bezinteresownie pomagał innym ludziom. Pomocy jednak nie udzielał, domagając się kolejnych zdjęć. Kobiety, które chciały zerwać korespondencję straszył, że ich zdjęcia opublikuje w internecie i o wszystkim powiadomi rodzinę. Jego żądania eskalowały, domagał się zdjęć z czynnościami seksualnymi, w tym również z udziałem dzieci i zwierząt, oraz pieniędzy.
Niektóre kobiety wysłały mu ponad sto zdjęć i filmów. Prokuratura szacuje, że Stanisław G. mógł dysponować kilkoma tysiącami takich zdjęć. Działał na terenie jedenastu województw.
Jak podkreślił prok. Kosmaty, oskarżony używał kilkunastu telefonów i podawał się za różne osoby. Tym samym osaczał i dezorientował szantażowane kobiety. Wszystko odbywało się w większości przypadków bez bezpośredniego kontaktu, wyłącznie za pomocą kontaktów telefonicznych.
Źródło: PAP



























~Wiesio13 bicz na PISiory2011-12-28 07:00
tak sie bawimy w PO jugend
i nic nam nie zrobicie mochery
~kokos2011-12-27 16:09
facet jest OK tylko zaszło to za daleko...po filmiki to karalne,jeśliby tylko foty robił i odsprzedawał w Necie to porzo!?!
~ech ludzie2011-12-27 12:28
ale te kobiety.. jakie ochocze .. jak dziwki , zeby wysylac swoje nagie fotki za mgliste obietnice.. to juz POlactwo dio reszty zglupialo.. a plemielek sie cieszy ..bo dalej moze obiecywac..
~kaszanka-polska2011-12-27 12:08
nie ma kary śmierci to zboki żyją w błogostanie ...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!