Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Złodziej tak uciekał, że aż wpadł pod lód

2012-01-20 | Ostatnia aktualizacja: 14:21 | Komentarze: 7 | skomentuj
Złodziej tak uciekał, że aż wpadł pod lód

Złodziej tak uciekał, że aż wpadł pod lód / Shutterstock

Poszukiwanego kilkoma listami gończymi pirata drogowego ścigała w nocy z czwartku na piątek policja z Siewierza. 30-latek staranował samochodem radiowóz, a potem - już pieszo - uciekał po tafli jeziora. Policjanci zatrzymali go, gdy załamał się pod nim lód.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak poinformował młodszy aspirant Tomasz Czerniak z będzińskiej policji, mężczyzna ma na swoim koncie wiele przestępstw drogowych. Choć zostało mu odebrane prawo jazdy, mieszkaniec Czeladzi nadal jeździł po drogach regionu. To dlatego poszukiwały go okoliczne sądy, m.in. z Myszkowa, Sosnowca, Mysłowic i Będzina.

W piątek, krótko po północy, 30-latek jadąc ze znajomą granatową hondą, natknął się na policyjny patrol w miejscowości Przeczyce nieopodal Będzina. Kiedy zobaczył, że policjanci chcą go zatrzymać, gwałtownie przyspieszył. Funkcjonariusze ruszyli w pościg; poprosili też o wsparcie. Pędzący bocznymi drogami pirat drogowy zatrzymał się na chwilę, by z jego hondy mogła wysiąść pasażerka. Nie zatrzymał się natomiast przed ustawioną na drodze policyjną blokadą. Policjant stojący przy blokadzie w ostatniej chwili odskoczył, ale kierowca staranował radiowóz.

Potem 30-latek skierował się w stronę brzegu Jeziora Przeczyckiego. Liczył, że wjedzie na zamarzniętą taflę i przejedzie na drugą stronę, a policjanci nie zdecydują się na takie ryzyko - relacjonował Czerniak. Cienki lód załamał się jednak pod hondą już przy samym brzegu. Uciekający wyskoczył wtedy z samochodu i zaczął biec po lodzie. Po kilku krokach lód załamał się także pod jego ciężarem. Mężczyzna wpadł do wody i zaczął wzywać pomocy. Policjanci zdołali wyciągnąć go jeziora.

30-latek, gdy znalazł się na brzegu, próbował jeszcze walczyć z funkcjonariuszami - jednego z nich uderzył. Policjanci obezwładnili go i wezwali pogotowie. Po udzieleniu pomocy, sprawdzeniu tożsamości i przewiezieniu na komisariat został przebadany alkomatem. Miał niecałe pół promila alkoholu.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Będzie odpowiadał m.in. za jazdę samochodem mimo zakazu, jazdę po alkoholu i atak na funkcjonariuszy. W piątek rano jego podtopiony samochód wyciągnęła z wody straż pożarna. Do piątkowego popołudnia nie udało się odnaleźć kobiety, która jechała z zatrzymanym.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 7
  • ~Syn Papieża Kosmitów2012-01-29 23:56

    Policjantom należy się odznaczenie za wyjątkową sumienność.
    Dziwię się że chcieli ryzykować życie i zdrowie by ratować człowieka który atakował policjanta z zamiarem ewentualnym pozbawienia go życia.
    Mogliby wezwać straż pożarną i czekać aż przyjedzie specjalistyczny sprzęt, i nurek wyłowi sztywne truchło.

  • ~GRAB2012-01-21 13:19

    re. Dziennik .

    To jak to jest : zlodziej czy pirat drogowo-jeziorowy ???

  • ~riki2012-01-21 11:30

    Powinni go zostawić w jeziorze. Bo to niepoprawny złoczyńca. Skoro sam sobie wymierzył karę. A tak podatnicy będa musieli łożyc na jego utrzymanie.

  • ~dociekliwy2012-01-21 08:55

    Dlaczego w tytule " Złodziej" ? W tekście nic nie piszą o kradzieży.

  • ~Piast2012-01-20 21:06

    IZZ - gdyby nie Europa, to ten sam scenariusz odbył by się na furmankach :))

  • ~kilo2012-01-20 17:18

    trzeba było trochę poczekać,żeby skruszał.

  • ~izz2012-01-20 17:13

    I to jest wlasnie Polska-Europa

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «