TVP odnalazło nagranie z mężczyzną z Tatr sprzed 9 lat
„Wiadomości” TVP1 dotarły do nagrania sprzed dziewięciu lat, w którym wypowiadał się były żołnierz odnaleziony w piątek w górach. Na nagraniu zupełnie nie przypomina człowieka, którego oglądamy dziś na szpitalnym łóżku.
- Mężczyzna znaleziony w Tatrach służył w Iraku. Coraz więcej szczegółów
- Mężczyzna znaleziony w Tatrach pochodzi z Węgorzewa
- Kim jest mężczyzna odnaleziony w Tatrach? Zagadka rozwiązana
- Cudem uratowany w górach. Jaką tajemnicę skrywa ten człowiek?
- Akcja ratunkowa w Beskidach. GOPR pomógł wyczerpanym turystom
- Mężczyzna odnaleziony w Tatrach jedzie do Warszawy
- Człowiek z Tatr rozmawia z lekarzami... po arabsku i angielsku
- Żołnierz znaleziony w Tatrach przemówił po polsku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o materiał „Wiadomości” z 2003 roku z Iraku. Na nagraniu korespondent TVP podchodzi do grupy żołnierzy, wśród których jest N. Mężczyzna wygląda na zadowolonego, rozmawia z dziennikarzem– Da się przeżyć jeszcze pół roku? – pyta dziennikarz TVP. – Czy pół roku, to zobaczymy – odpowiada żołnierz.
W czasie gdy materiał był nagrywany mężczyzna służył w specjalnej jednostce prowadzącej wojnę psychologiczną z terrorystami.
Dziś ten sam mężczyzna leży w zakopiańskim szpitalu. Niemal nie ma z nim kontaktu.
– Nie reaguje na swoje imię, jest może nieco bardziej aktywny w swoich ruchach – tak dr Piotr Drenda ordynator oddziału chirurgii zakopiańskiego szpitala im. Tytusa Chałubińskiego określił zmiany w zachowaniu mężczyzny.
Sąsiedzi, którzy dzięki zdjęciom w mediach rozpoznali go od razu, mówią, że nigdy nie sprawiał problemów, był spokojny, ale zamknięty w sobie.
Zdaniem lekarzy mężczyzna cierpi na tzw. zespół stresu bojowego.


























~MATADOR2012-02-19 11:51
DORÓWNUJEMY ROSJANOM I AMERYKAŃCOM
>TAM MAJĄ AFGAŃCÓW, WIETNAMCÓW,
>A MY MAMY IRAŃCÓW I AFGAŃCÓW
>>> 67 LAT PO WOJNIE, A WETERANÓW WALK PRZYBYWA - MORALNE SZAMBO
~bourne2012-02-18 01:21
to nie jest ten sam gosc...co na materiale filmowym.
ciekawa sprawa, poczytajcie sobie komentarze na GW
~re ~memory2012-02-17 14:22
memory
Żołnierze nie są bezmyślnymi maszynami do wykonywania rozkazów, bo jedyne nad czym żołnierz nie powinien się zastanawiać to CZY wykonać rozkaz (pod warunkiem, że nie jest to rozkaz do popełniania zbrodni czy przestępstwa).
Po pewnym czasie człowiek traci naturalne zdolności orientacyjne i zatraca wrażliwość oraz indywidualność, temu ma służyć m.in. musztra. Jeżeli rozkaz jest przestępstwem, to właśnie powinien się zastanowić czy go wykonać , bo za udział w zbrodni poniesie również odpowiedzialność, a może być również obciążony o zamysł zbrodni jak jego dowódca umyje ręce niczym rzymski Poncjusz Piłat.
~gosc2012-02-17 14:12
Jeszcze troche i znajda prawdziwego szyfranta.
~memory2012-02-17 13:54
@ komentarze z 12:57 i 12:52
Nieprawda, że w wojsku można się tylko nauczyć kląć, kraść i zabijać (choć to też przydatne niekiedy umiejętności). Tak może mówić tylko cywil-kołtun, albo "szwej" z przymusowego poboru, który większość służby "odpękał" na odbieraku, jako gaciowy, kelner w kantynie, czy w zespole muzycznym, część służby przesiedział w anclu, a część na izbie chorych. Wojsko samo szkoli i pozyskuje z cywila wielu fachowców w rożnych dziedzinach nauki, techniki i organizacji.
Istotnie tok szkolenia wojskowego siłą rzeczy mocno przytępia lub wręcz znosi wrażliwość na ewentualną konieczność zabijania ludzi, a sytuacje bojowe mogą to pogłębiać i utrwalać. Zadaniem wojska jest realizacja zewnętrznej polityki państwa środkami militarnymi, a w ramach tego osiąganie zamierzonego celu militarnego. I niestety jeszcze nikt nie wymyśli na to lepszego sposobu od niszczenia siły żywej, sprzętu i zaplecza nieprzyjaciela. Dajcie wojsku skuteczną bron, która nie zabija lecz SZYBKO i TRWALE eliminuje z walki żołnierzy wroga, to będzie ta broń stosowana. Jest taka broń? Nie ma. Żołnierze nie są bezmyślnymi maszynami do wykonywania rozkazów, bo jedyne nad czym żołnierz nie powinien się zastanawiać to CZY wykonać rozkaz (pod warunkiem, że nie jest to rozkaz do popełniania zbrodni czy przestępstwa). Natomiast jest wielkie pole do myślenia JAK wykonać ten rozkaz w wyznaczonym terminie, prawidłowo, zgodnie z obowiązującym zasadami i prawem oraz możliwie najmniejszym kosztem życia, zdrowia i nakładów materialno-finansowych. To wielka sztuka, o której ofermiści cywile często nie mają pojęcia, zwłaszcza, że często trzeba improwizować w bardzo dynamicznie zmieniających się sytuacjach.
~mazi2012-02-17 13:40
A potem jakaś sierżantyna będzie opluwał w sądach tych, którzy śmieję mieć odmienne od mundurowych zdanie...
~mało przydatne umiejętności2012-02-17 12:57
Kiedyś jakiś facet powiedział mi, że w wojsku polskim nauczył się tylko kraść i kląć, ponadto chlać. Obecnie na misjach zagranicznych uczą się również mordować, a to są mało przydatne umiejętności w cywilu w większości przypadków.
~Zupełnie jak w planach emerytalnych rządu RP.2012-02-17 12:52
~memory2012-02-17 12:20
Jego obecny stan wcale nie musi być efektem stresu bojowego (na marginesie: jaki stres bojowy musieliby mieć weterani II Wojny,
Ciekaw jestem dlaczego został zwolniony z wojska. Byłem w wojsku i widziałem różne dziwne zachowania ludzi, których uważałem wtedy i obecnie za psychicznych. W warunkach bojowych jest przyzwolenie na brutalność i trzeba być osobą posiadającą doświadczenie życiowe i wiedzę, aby móc ustalić granice między dobrem za złem. W wojsku człowiek jest tylko tępym narzędziem niczym więcej. Natomiast osoba, która mogła sobie pozwolić na wszystko w wojsku ma trudności z pogodzeniem się z ograniczaniem normalnego społeczeństwa. Ponadto po służbie wojskowej , jest długotrwała bezrobocie i brak realnych szans na zatrudnienie. W Polsce eksploatuje się ludzi nic im za to nie oferując później. Zupełnie jak w planach emerytalnych rządu RP.
~Konrad Wallenrod2012-02-17 12:32
~re;memory.Masz racje bo tak to jest w wielu przypadkach.
~memory2012-02-17 12:20
Jego obecny stan wcale nie musi być efektem stresu bojowego (na marginesie: jaki stres bojowy musieliby mieć weterani II Wojny, uczestnicy naprawdę straszliwych i przerażających bitew, działań bojowych i sytuacji z tamtych czasów). To może być stres wywołany utratą zdolności do zawodowej służby wojskowej. Nawet tylko kila lat zawodowej służby wojskowej powoduje trwałe zmiany w psychice i już nigdy nie jest się na powrót 100%-owym cywilem. To coś podobnego do alkoholizmu. Gdy alkoholik nawet stanie się nawet pełnym abstynentem, to do końca życia jest nadal alkoholikiem - tyle, że niepijącym. Podobnie z żołnierzem zawodowym, zwłaszcza gdy brał udział w realnych działaniach bojowych. Psychicznie do końca życia jest nadal żołnierzem tyle, że byłym. Takim ludziom często trudno jest się odnaleźć w cywilu. Wydaje się im, że jedyne co tak naprawdę potrafią, to być żołnierzem mimo, że wielu to dobrzy fachowcy w dziedzinach przydatnych w cywilu. Ale tak działa psychika zmieniona zawodową służbą wojskową. Zawsze trzeba kilku lat, by się jakoś ogarnąć psychicznie do życia w cywilu, ale chyba nigdy nikomu to się nie udaje w pełni. Trudno wymazać z psychiki tę swoją "wojskowość'. Temu biedakowi chyba się udało, ale razem z utratą pamięci o swojej tożsamości.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!