Jeszcze w styczniu światowej sławy naukowiec wyraził pisemną zgodę na przyjęcie tytułu. Wiadomo także, że same starania trwały co najmniej pół roku. Kiedy kilka dni temu informacja o tym trafiła do mediów i do Internetu, rozpoczął się festiwal nienawiści.
Na Facebooku powstały dwa profile, przy czym jeden założyli neofaszyści z Narodowego Odrodzenia Polski.
- można było m.in. przeczytać.
Rektor szkoły prof. Robert Kwaśnica przyznaje, że to kłopotliwa sytuacja, bo senat uczelni podjął już uchwałę o przyznaniu tytułu. Uroczystość wręczenia miała się odbyć 24 października.
- opowiada jeden z pracowników uczelni.
Wiadomo już także, że prof. Bauman tytułu nie dostanie, a we wtorek władze uczelni na specjalnie w tym celu zwołanym posiedzeniu będą się zastanawiać, jak wybrnąć z tej sytuacji.
Naukowiec kilka dni temu sam poprosił o nieprzyznawanie mu honoris causa, a swoją decyzję tłumaczy troską o dobre imię uczelni. Wyjaśniał, że nie chce też swoją obecnością ściągać na szkołę takich kłopotów, jakie spotkały w czerwcu Uniwersytet Wrocławski.
Wykład naukowca zakłóciła wówczas stuosobowa grupka NOP-owców i kiboli Śląska. Konieczna stała się interwencja antyterrorystów.
Same protesty prof. Bauman nazywa z kolei