Zygmunt Bauman, jeden z najwybitniejszych, najczęściej cytowanych na świecie polskich socjologów i filozofów, twórca koncepcji "płynnej nowoczesności" do końca życia zmagał się z bardzo krytycznymi ocenami swojej działalności podczas współpracy ze służbami bezpieczeństwa w latach powojennych.
Urodził się 19 listopada w 1925 r. w Poznaniu w niepraktykującej rodzinie polsko-żydowskiej. Wojnę spędził w Związku Sowieckim. Służył w 4. Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego, z którą przeszedł szlak bojowy do Berlina, pracując w pionie oświatowo-politycznym. Czynną służbę skończył w stopniu majora.
W latach 1945-53 współpracował z komunistycznym kontrwywiadem: był pracownikiem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zajmującego się m.in. likwidacją zbrojnego podziemia niepodległościowego, ponadto w latach 1945-1948 r. - jak podają niektórzy historycy - był agentem Informacji Wojskowej. W KBW zajmował się komunistyczną propagandą, był m.in. w zarządzie polityczno-wychowawczym. O swojej pracy po latach opowiadał, że polegała na pisaniu broszur dla żołnierzy, i że była nudna.
IPN w katalogu funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa podaje, że Bauman został zwolniony z zawodowej służby wojskowej 16 marca 1953 r.- brzmi uzasadnienie tej decyzji.
Sam Bauman podkreślał, że nigdy nie ukrywał tego, że był socjalistą i zawsze miał lewicowe poglądy. powiedział w 2007 roku w wywiadzie dla "Guardiana", który rozmowę z Baumanem zatytułował "Profesor z przeszłością".
W odbudowującej się po wojnie Polsce Zygmunt Bauman studiował w Akademii Nauk Społecznych i Politycznych w Warszawie, następnie na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie został asystentem socjologa marksistowskiego Juliana Hochfelda. W 1968 r. z powodu antysemickiej nagonki związanej z tzw. wydarzeniami marcowymi władze PRL usunęły Baumana z Uniwersytetu Warszawskiego, na którym jako doktor habilitowany kierował Katedrą Socjologii Ogólnej. Bauman opuścił Polskę i po krótkim okresie spędzonym w Izraelu (wykładał tam na uniwersytetach w Tel Awiwie i Hajfie) wyjechał na stałe do Wielkiej Brytanii, gdzie od 1971 r. związał się z uniwersytetem w Leeds, na którym do 1990 r. kierował Katedrą Socjologii.
Po powrocie do Polski w 1992 r. Bauman uczestniczył w życiu publicznym - wydawał książki, pisał eseje. W 2004 r. został rektorem Uniwersytetu Powszechnego im. Jana Józefa Lipskiego w Teremiskach k. Białowieży na Podlasiu.
Wśród najważniejszych prac Baumana jest m.in. wydana w 1989 r. "Nowoczesność i Zagłada", za którą Bauman otrzymał Europejską Nagrodę Amalfi, a w 1998 r. prestiżową nagrodę im. Theodora W. Adorno. W książce Bauman wskazuje, że Holokaust i systemy totalitarne były wynaturzoną, ale logiczną konsekwencją działania racjonalnych, biurokratycznych mechanizmów sprawowania władzy. Z tego powodu - jak przestrzega autor - totalitaryzm i związane z nim zbrodnie mogą się powtórzyć. Bauman pisze tam m.in., że Holokaust "pojawił się jako rezultat niezwykłego spiętrzenia czynników, z osobna całkiem zwykłych i normalnych, a odpowiedzialność za takie spiętrzenie należy przypisać nowoczesnemu państwu".
Inne książki Baumana to m.in. "Europa - niedokończona przygoda", "Płynna nowoczesność", "Płynne życie", "Razem osobno", "Wspólnota. W poszukiwaniu bezpieczeństwa w niepewnym świecie", "Życie na przemiał", "Płynny lęk". Ostatnia książka profesora Baumana ukazała się w 2016 roku. W "Obcym u naszych drzwi" zajął się tematem kryzysu imigracyjnego i paniki, jaki ów kryzys wywołał.
W czerwcu 2013 r. w związku ze współpracą Baumana z organami bezpieczeństwa komunistycznych władz jego wykład na Uniwersytecie Wrocławskim zakłóciło kilkadziesiąt osób związanych z Narodowym Odrodzeniem Polski. Po zajściach profesor zrezygnował z doktoratu honoris causa Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu.
W tym samym roku Bauman, pytany o radykalizację nastrojów społecznych w Polsce, brutalizację życia publicznego i pojawienie się ruchów faszyzujących, podkreślił, że nie jest to problem typowy dla Polski, ale dla całej Europy. Jego zdaniem w dzisiejszym świecie do głosu dochodzą radykalnie prawicowe partie, ponieważ duża cześć społeczeństwa "podliczyła koszty wolności i doszła do wniosku, że przydałoby się więcej bezpieczeństwa". mówił.
W jednym z wywiadów Bauman uznał śmierć za jeden z najważniejszych problemów filozoficznych. Jednocześnie sam wobec niej zachowywał epikurejski dystans. powiedział.
- powiedział socjolog.
Informację o śmierci Baumana podała w poniedziałek jako pierwsza "Gazeta Wyborcza".