Rzecznik służby więziennej Jarosław Góra podkreśla, że skazany ma prawo do zablokowania informacji o nim zgodnie z obowiązującym prawem. Wynika to z przepisów o ochronie danych osobowych. - Skazany, o którym rozmawiamy, zastrzegł sobie, aby służba więzienna nie przekazywała żadnych informacji dotyczących jego osoby - podkreślił Góra.

Rzecznik nie chciał mówić o stanie zdrowia skazanego i efektach prowadzonej w więzieniu terapii. Przyznał jednak, że w sytuacji wyleczenia i pełnej resocjalizacji kierownik więzienia ma prawo do wniosku o przedterminowe zwolnienie więźnia. Jarosław Góra dodaje, że podczas całego wyroku skazany jest pod opieką terapeutów. Trynkiewicz jednak będzie w więzieniu do ostatniego dnia kary.

Wyrok Mariusza Trynkiewicza dobiega końca i w lutym może on wyjść wolność. Próbą zapobieżenia temu miała być "ustawa o bestiach", dopuszczająca przymusową bezterminową izolację niebezpiecznych przestępców nawet po zakończeniu odbywania przez nich kary. Jednak morderca z Piotrkowa Trybunalskiego może opuścić więzienie, zanim sąd zdąży skierować go do zamkniętego ośrodka terapeutycznego.

Mariusz Trynkiewicz w latach osiemdziesiątych zamordował na tle seksualnym czterech chłopców. W 1989 roku na mocy amnestii karę śmierci zamieniono mu na 25 lat więzienia. 11 lutego kończy odbywanie kary.

Ustawę, na mocy której można kierować do zamkniętych ośrodków osoby, które odbyły karę, ale zachodzi obawa, że znów popełnią zbrodnię. Dokument opublikowano 7 stycznia. Opóźnienie najprawdopodobniej spowoduje, że sąd nie zdąży wypełnić procedur przed 11 lutego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zimny, wyrachowany zbrodniarz, wysoce inteligentny mistrz manipulacji. Kim jest Mariusz Trynkiewicz >>>

ZOBACZ TAKŻE: Tusk o Trynkiewiczu: Będzie miał ochronę i "ochronę" >>>