Od późnej nocy przez miasto przechodzi fala kulminacyjna na Wiśle. W szczytowym okresie rzeka osiągnęła poziom 698 centymetrów, czyli prawie pół metra powyżej stanu alarmowego. To o 80 centymetrów mniej niż rekordowy poziom z 2010 roku.

Jak mówiła prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz, w nocy nadwiślańskie okolice patrolowało około 700 policjantów, 600 strażników miejskich i 70 strażaków. Na niżej położonych obszarach miasta układano worki z piaskiem. 

Prezydent chwaliła lepszą koordynację służb niż w 2010 roku - zarówno na poziomie miasta, jak i kraju. Jak mówiła, nie doszło do poważniejszych zdarzeń. Zabezpieczono urządzenia do budowy metra na terenie położonej koło Wisły stacji Centrum Nauki Kopernik. Zalane zostały bulwary, ale - jak mówiła Gronkiewicz-Waltz - one są przeznaczone do tego, by chronić miasto przed wielką wodą. 

Według Hanny Gronkiewicz-Waltz, wysoki stan Wisły w Warszawie będzie się utrzymywał przez kilkanaście godzin.