Wczoraj dwóch nieznanych sprawców jadących na motocyklu zajechało drogę mężczyźnie, który samochodem wracał do domu po pracy. Pasażer motocykla oddał kilka strzałów w drzwi auta. Właściciel kantoru z ranami postrzałowymi został przewieziony do szpitala. W tym momencie jego stan jest poważny, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Czekamy na zgodę lekarzy na przesłuchanie mężczyzny - mówi IAR nadkomisarz Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Wiadomo, że 41-letni mężczyzna wiózł w aucie dużą kwotę pieniędzy, dlatego policja podejrzewa, że atak mógł być próbą rabunku. Sprawcom nie udało się niczego zrabować, ponieważ mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia.

Sam atak był dobrze przygotowany. Doszło do niego w miejscowości Targowisko na zwężeniu drogi i kierowca nie mógł zjechać w bok. Śledczy podejrzewają, że napastnicy musieli obserwować właściciela kantoru od dłuższego czasu.

Wieczorna obława na napastników okazała się nieskuteczna. Wiadomo, że poruszali się oni czerwonym motocyklem marki Yamaha. Śledztwo w tej sprawie prowadzi powołana przez małopolskiego komendanta policji specjala grupa policjantów, między innymi z Centralnego Biura Śledczego.