Sprawa trafiła do sądu po tym, jak w marcu spółka odmówiła odpowiedzi na pytania fundacji dotyczące kamer zainstalowanych na dworcach kolejowych. Fundacja zainteresowała się tematem po tym jak PKP Intercity przyznało, że ich kamery rejestrowały nie tylko obraz, ale też dźwięk.

Jak mówiła w RDC Małgorzata Szumańska z Panoptykonu, ten wyrok nie kończy sprawy, bo fundacja będzie się odwoływać. Podkreśliła, że sprawa jest bardzo ważna nie tylko z powodu uzyskania informacji na temat działania monitoringu na pięciu polskich dworcach, ale ma kluczowe znaczenie w kontekście dostępu do informacji publicznej.

PKP SA odmówiło podania szczegółów na temat kamer tłumacząc, że te informacje nie podlegają ustawie o dostępie do informacji publicznej.