Kolejny dzień rolnicy w wielu miejscach w kraju będą blokować drogi i protestować przeciwko tragicznej - ich zdaniem - sytuacji w branży. Związkowcy zrzeszeni wokół rolniczego OPZZ przygotowują się do zapowiadanego na jutro marszu gwiaździstego na Warszawę.

Dojdzie do niego jeśli dziś - do godziny 15-tej - minister rolnictwa Marek Sawicki nie odpowie pozytywnie na zgłaszane przez protestujących postulaty. Uczestnicy blokady w Zdanach mówią reporterowi Informacyjnej Agencji Radiowej, że są zdeterminowani i jeśli taki będzie sygnał, wyruszą ciągnikami w kierunku stolicy.
Dziś do Zdan mają przyjechać ciągnikami uczestnicy innych blokad we wschodniej Polsce. Sławomir Izdebski zapowiadał rano w radiowej Jedynce, że może się tam zgromadzić nawet 400 pojazdów.

Droga krajowa numer 2 w podsiedleckich Zdanach zablokowana jest już od ponad tygodnia. Na tej samej trasie rolnicy stoją również w Międzyrzecu Podlaskim. Ponadto w sposób ciągły zablokowana jest 19-tka w Zabłudowie niedaleko Białegostoku oraz na skrzyżowaniu z drogą numer 63 w w Radzyniu Podlaskim. Od wczoraj rolnicy blokują także krajową ósemkę w miejscowości Porosły na Podlasiu. Kilkugodzinne protesty na drogach zaplanowano dziś m.in. w Szczuczynie, Dybowie koło Sokołowa Podlaskiego i Nowym Mieście Lubawskim.

ZOBACZ TAKŻE: Rolnicy grożą "marszem gwiaździstym na Warszawę">>>